
-
W koalicji trwa gorąca debata w sprawie reformy ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, z rozbieżnymi stanowiskami Czarzastego i Tuska.
-
Czarzasty deklaruje gotowość do rozmów i kompromisu, podkreślając znaczenie jasnych zapisów w prawie oraz potrzebę ucywilizowania umów-zleceń.
-
Premier Tusk stanowczo sprzeciwia się nadmiernym uprawnieniom urzędników, uznając temat za zamknięty i argumentując ryzyko negatywnych skutków dla rynku pracy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Marszałek Czarzasty poinformował, że nie spotkał się, mimo zapowiedzi, z Donaldem Tuskiem. – Po prostu wypadły sprawy, które musiały absorbować premiera na innym polu. Spotkanie odbędzie się w tym tygodniu – stwierdził polityk Lewicy.
Marszałek Czarzasty odniósł się także do słów premiera, który ogłosił we wtorek, że zdecydował o zakończeniu prac nad reformą ustawy o PIP. – Sprawę uważam za zamkniętą – zaznaczył wtedy premier.
– Jestem bardzo otwarty na rozmowę. Tę sprawę trzeba załatwić. Nie drzwiami, to oknem. Bez kłótni, bez żadnej sytuacji, która by rodziła jakiekolwiek napięcia – podkreślił marszałek.
Reforma ustawy o PIP. Czarzasty zapowiedział spotkanie z Tuskiem
Polityk dodał, że jeżeli ustawa w aktualnej formie nie odpowiada szefowi rządu, to jest gotowy do dyskusji nad jej zmianą. Zwrócił uwagę szczególnie na kwestię dowolności urzędnika, który ma decydować o formie umowy między pracownikiem a pracodawcą.
– Urzędnik nie ma prawa, nie powinien mieć prawa do jakiejkolwiek w tej sprawie fakultatywności. To znaczy to nie może być dowolna interpretacja, to musi jasno wynikać z przepisu i musi być tak, jak jest, instancja odwoławcza, jaką jest sąd – zaznaczył polityk.
Czarzasty podkreślił, że w ramach dyskusji rządowych należy ustalić, co zrobić z trzema sferami: środków finansowych z KPO, KPO jako kamienia milowego oraz „ograniczenia funkcjonowania i ucywilizowania umów-zleceń, jeżeli nie będzie można ich zlikwidować”.
Marszałek przywołał inne istotne dla Lewicy projekty, których realizacja wymagała dłuższych rozmów, m.in. renty wdowiej czy mieszkań na tani wynajem. Dodał także, że tego typu projekty są strategiczne dla rządu i ważne dla obywateli.
– Będziemy chodzili dookoła tej sprawy, będziemy walczyć. Ten, kto umie, ten walczy, a my umiemy – zapowiedział na koniec Czarzasty.
Ustawa Lewicy bez poparcia Tuska. Czarzasty: Nie drzwiami, to oknem
– Nie pytam, skąd ma pan wiedzę o posiedzeniu rządu. Natomiast jak pan doskonale wie, my będziemy jeszcze zmieniać kamienie milowe, chociażby ten dotyczący pojazdów spalinowych. Więc może tak być, że będzie to kolejny temat i kolejne addendum do KPO, bo to jest możliwe – stwierdziła minister edukacji.
Premier Tusk potwierdził, że na Radzie Ministrów podczas dyskusji o zmianach w ustawie o PIP panowały „uzasadnione emocje„. – Podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Sprawę z mojego punktu widzenia uważam za zamkniętą – poinformował.
– Uważam, że przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydować o tym, jak się kto zatrudnia, byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm. Mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi. Tak wynika z mojej analizy – podkreślił szef rządu.












