
Vance włączył głośnik telefonu, aby osoby zgromadzone na wiecu usłyszały jego rozmowę z Trumpem. – Ja kocham Węgry i kocham Viktora, muszę powiedzieć, że to fantastyczny człowiek, mamy naprawdę rewelacyjne relacje, robi świetną robotę. Nie pozwolił, żeby ktoś wasz kraj najechał, on doprowadził do tego, że wasz kraj i wasz naród jest w tak dobrej sytuacji, wykonał świetną robotę – powiedział prezydent USA podczas wtorkowego (7 kwietnia) wiecu w Budapeszcie.
– Wydaje się, że jest tam naprawdę ogromna grupa ludzi. Moi ludzie! Stany Zjednoczone wspierają Viktora, wielkim zaszczytem jest możliwość porozmawiania z wami, ludźmi z wielkim entuzjazmem oraz błyskotliwością – mówił Trump do uczestników wiecu.
Viktor Orban podziękował Trumpowi i Vance’owi
J.D. Vance spotkał się w Budapeszcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Po zamkniętej dla prasy rozmowie politycy wzięli udział we wspólnej konferencji prasowej.
– Jesteśmy wdzięczni prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi i wiceprezydentowi Vance’owi za to, że stali ramię w ramię z Węgrami w ostatnich latach. USA są najsilniejszym państwem globu i jestem szczęśliwy, mogąc powiedzieć, że Stany Zjednoczone są naszym sojusznikiem i dlatego pokój oraz stabilność Węgier są zagwarantowane – powiedział Orban.
Czytaj także: Jeżeli ajatollahowie stoją na przeszkodzie cywilizacji Epsteina, to ja ich popieram – deklaruje Michał Tyrpa z Krakowa. Zapytałem jego i innych entuzjastów teherańskiego reżimu: dlaczego mu kibicują? Pisze Piotr Głuchowski na Wyborcza.pl.
– Rozmawialiśmy też o tym, że Europa zmierza w kierunku jednego z najgorszych kryzysów energetycznych w historii. Dlatego tak ważna jest współpraca energetyczna Węgier z USA – powiedział Orban.
Zaznaczył, że omówił też problem „jawnego i poważnego” ingerowania przez zagraniczne służby w proces wyborczy na Węgrzech. Premier nie wyjaśnił, o służby jakiego kraju chodzi.
– Omówiliśmy także wysiłki USA w osiąganiu pokoju, co zawsze jako Węgry wspieraliśmy. Gdyby Europa nie blokowała starań USA, pokój na Ukrainie zostałby przywrócony już dawno temu – ocenił premier. – Jestem wdzięczny, że mieliśmy też okazję przedyskutować naglące problemy i wyzwania zachodniej cywilizacji. Nie jest tajemnicą, że stale konsultujemy się (z USA) w różnych kwestiach, głównie w czterech: migracji, ideologii gender, polityki rodzinnej i bezpieczeństwa międzynarodowego – oświadczył węgierski premier.
Amerykański wiceprezydent przyznał, że „chce pomóc premierowi Węgier w sezonie wyborczym jak tylko może”. – Prezydent Trump i premier Orban dokonali razem wspaniałych rzeczy i jestem tu, by je uczcić – powiedział Vance, podkreślając przyjaźń obu przywódców i poparcie prezydenta USA dla szefa rządu w Budapeszcie przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
– Nie liczę na to, by obywatele Węgier słuchali wiceprezydenta USA, nie dlatego tu jestem. Chcę wysłać sygnał wszystkim, a szczególnie biurokratom w Brukseli, którzy robią, co mogą, by kontrolować naród węgierski, bo nie lubią ich lidera – zaznaczył amerykański wiceprezydent.
– To, co dzieję się przed wyborami na Węgrzech, jest jedną z najgorszych form zagranicznej ingerencji, jaką widziałem albo o jakiej czytałem. Brukselscy biurokraci próbowali zniszczyć gospodarkę Węgier, sprawić, by kraj był mniej niezależny energetycznie. Robią to wszystko, bo nienawidzą tego gościa – powiedział Vance, wskazując na stojącego obok Orbana.
– Zachęcam Węgrów, by zapytali siebie samych nie o to, kto jest pro- albo antyeuropejski, pro- czy antyamerykański, ale kto jest prowęgierski – zaznaczył. – Nie będę mówić Węgrom, na kogo głosować, i oczekuję, że brukselscy biurokraci także się od tego powstrzymają – dodał Vance.
Amerykański wiceprezydent ocenił też, że „przywództwo Orbana może być modelem dla całego kontynentu”. – Myślę, że premier Orban jest najbardziej wpływowym przywódcą Europy w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego i niezależności. To śmieszne, gdy widzę europejskich liderów mówiących o kryzysie energetycznym, gdy powinni podążyć śladem polityki premiera Orbana i Węgier, przez co nie mieliby takich problemów, jak obecnie – podkreślił Vance.
– Jestem tu głównie z powodu moralnej współpracy naszych państw. To, co reprezentują Węgry i USA pod przywództwem Trumpa i Orbana, to ochrona zachodniej cywilizacji. Ochrona tego, by dzieci chodziły do szkół, by się uczyć, a nie być indoktrynowane. By chronić fundamenty chrześcijańskich wartości, wolności słowa, rządów prawa, szacunku dla mniejszości i ochrony bezbronnych – zadeklarował Vance.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w najbliższą niedzielę, 12 kwietnia. Opozycyjna TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz – 35 proc. Badanie ośrodka 21 Research Center z 1 kwietnia wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborców, a Fidesz – 37 proc.
Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują na przewagę ugrupowania Orbana, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

