-
Prawosławni księża w Ługańsku sprzedają żołnierzom amulety, pierścienie, bransoletki i maść rzekomo chroniącą przed dżumą.
-
W Rosji podejrzewano przypadek płucnej dżumy po śmierci laborantki z Irkuckiego Instytutu Przeciwdziałania Dżumie, co skutkowało kwarantanną około 200 osób.
-
Rosyjskie władze przekazały WHO, że nie potwierdzono obecności dżumy u zmarłej kobiety ani nie wykryto transmisji patogenu w regionie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W okupowanym Ługańsku prawosławni księża sprzedają „amulety ochronne” dla rosyjskich żołnierzy oraz „cudowną maść na dżumę”.
Agencja Ukrinform, powołuje się na profil na Telegramie Mariupol.Opór, który udostępnił zdjęcia oferty kapłanów „dla wojowników”. Ceny wahają się od 500 do 5,9 tys. rubli (od około 23 do 300 złotych).
Wojna w Ukrainie. Księża ze specjalna ofertą dla rosyjskich „wojowników”
„W soborze św. Aleksandra Newskiego oferowany jest cały asortyment 'amuletów ochronnych dla żołnierzy’ o cudownych właściwościach. Krzyżyki, talizmany, bransoletki, które rzekomo wzmacniają niebiańską ochronę, a nawet pierścienie chroniące przed wrogimi dronami” – czytamy.
Jednak „arcydziełem” jest „cudowna maść przeciwko dżumie” za 500 rubli. Ulotka reklamowa obiecuje, że „żywica cedrowa chroni przed dżumą, odpędza zarazę i wzmacnia ducha”.
Najdroższy w ofercie jest amulet „krzyż” za 5,9 tys. rubli, który „ma wzmacniać ochronę i duchową siłę”. Kapłani sprzedają też „pierścień wojownika” za 700 rubli (32 złote) oraz bransoletkę „archaniołowie” wycenianą na cztery tysiące rubli (ponad 180 złotych).
Podejrzenie dżumy w Rosji. W tle śmierć laborantki
Na początku października w obwodzie irkuckim w Rosji odnotowano śmierć laborantki z Irkuckiego Instytutu Przeciwdziałania Dżumie, u której podejrzewano płucną postać tej choroby.
28-letnia Daria Szypiłowa 29 września trafiła do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc i zmarła 2 października. Według doniesień mediów kobieta mogła ulec zakażeniu dżumą płucną w laboratorium.
Po jej śmierci służby objęły obserwacją i kwarantanną około 200 osób. Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus informował, że organizacja nie jest w stanie przeprowadzić pełnej oceny zagrożenia ze względu na brak kompletnych danych ze strony rosyjskiej oraz nieustaloną przyczynę zgonu laborantki.
Rosja zaprzecza zakażeniu dżumą u 28-latki
W sobotę Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że rosyjskie władze przekazały WHO, iż u zmarłej pracownicy laboratorium nie wykryto dżumy. Podkreślono, że przyczyna zgonu kobiety wciąż pozostaje nieznana, a Rosja nie potwierdziła żadnego przypadku zakażenia dżumą.
„Kluczową niewiadomą pozostaje brak potwierdzonej diagnozy u zmarłej pracownicy laboratorium” – zaznaczono we wpisie WHO na platformie X.
Organizacja podała, że w odpowiedzi na oficjalne zapytania strona rosyjska poinformowała, iż w obwodzie irkuckim „nie zarejestrowano w ostatnim czasie żadnego przypadku dżumy”, a testy laboratoryjne przeprowadzone u osób, które miały kontakt ze zmarłą „nie wykazały obecności patogenów wysokiego ryzyka”.
Według przekazanych przez Moskwę informacji w instytucie nie doszło do żadnego incydentu naruszenia bezpieczeństwa biologicznego. Jak zaznaczyła WHO, na podstawie tych danych „nie wykryto dowodów na trwającą transmisję” patogenu, jednak sytuacja będzie nadal monitorowana.












