
Bobry w Szwajcarii – podobnie jak w innych częściach Europy – odradzają się. Z jednej strony u niektórych te zwierzęta budzą sympatię i podziw. Są jednak i osoby, dla których działalność tych gryzoni jest niezrozumiała.
Bobry wracają do Europy. W Szwajcarii uruchomiono infolinię
Bo bobry znane są z tego, że są świetnymi inżynierami wodnymi. Budują tamy, żeremia, tworzą wielkie rozlewiska, przekształcając ekosystemy. Ale w pewnych środowiskach nadal mają czarny PR.
Nie da się ukryć, że działalność tych gryzoni wiąże się czasami ze szkodami. W Szwajcarii – podobnie jak w innych krajach – działa specjalny fundusz przeznaczony na rekompensaty z tego tytułu. To największy tego typu program w Europie, jego budżet sięga miliona franków szwajcarskich rocznie.
Odszkodowania to jednak nie koniec. Jak opisuje „The Guardian”, aby poradzić sobie z coraz częstszymi pytaniami o bobry, kanton Zurych utworzył niecodzienną infolinię. W lokalnym centrum pracują ekolodzy, którzy tłumaczą mieszkańcom zachowanie gryzoni i ich zwyczaje.
Lwią częścią ich pracy jest uspokajanie ludzi wściekłych na swoich bobrzych sąsiadów. Zadaniem pracujących na infolinii jest również ocenianie szkód i szacowanie potencjalnego odszkodowania. Wystarczy zadzwonić.
Ważne jest, aby ludzie czuli, że mają kontrolę nad aktywnością bobrów. Wtedy je zaakceptują. Gdy tylko stracisz akceptację ze strony lokalnej społeczności, staje się to problemem
Uderzająca w szwajcarskim przykładzie jest rekordowo wysoka akceptacja dla bobrów. W przeciwieństwie do większości krajów europejskich, w Szwajcarii nie zabito żadnego bobra legalnie od czasu jego reintrodukcji w 1956 r.
Skuteczność odstrzału jest jednak kwestionowana w Szwajcarii. Jeśli dany odcinek rzeki jest korzystny dla jednego bobra, prawdopodobnie będzie korzystny dla innych. „Odstrzał jest efektywny do czasu aż w miejsce zabitego bobra nie pojawi się kolejny” – powiedziała Nienhuis.
W Bawarii odstrzeliwuje się ok. 2500 tych gryzoni rocznie, co stanowi 10 proc. populacji, ale liczba ta stale rośnie. Polska wydaje zezwolenia na odstrzał ok. 6 proc. populacji bobrów rocznie (ok. 8300 osobników).
Wspominaliśmy, że w czasach suszy i niedoboru wody to ten wielki gryzoń pozostaje naszym głównym sprzymierzeńcem w jej zatrzymywaniu. Żadne inne zwierzę nie potrafi regulować poziomu wody i zatrzymywać jej. Pod tym względem jest bezcenny.
W 2011 r. rodzina bobrów wprowadziła się na teren szwajcarskiej plantacji w Marthalen i zatamowała niewielki strumień, który przez nią przepływa, przekształcając cztery hektary w las łęgowy, zalewając stare dęby i wycinając inne.
Na tym bagiennym obszarze nastąpił gwałtowny wzrost bioróżnorodności. W lesie rozbrzmiewają nawoływania dzięcioła czarnego i puszczyka. To studium przypadku pokazujące, jak inżynieria środowiska naturalnego prowadzona przez bobry może przekształcić ekosystemy w ciągu kilku lat.












