-
W bójce na weselu w Wadowicach uczestniczył policjant pracujący przez 19 lat, który decyzją komendanta wojewódzkiego został zwolniony.
-
Policjant usłyszał wcześniej zarzuty prokuratorskie za udział w przestępstwie związanym z pobiciem.
-
Śledczy zatrzymali siedmiu mężczyzn w wieku od 29 do 44 lat, z których pięciu postawiono zarzuty zgodnie z artykułem 158 paragrafu 1 Kodeksu karnego.
-
Zmarły 38-latek uczestniczył w awanturze podczas wesela, jednak sekcja zwłok nie wykazała jednoznacznej przyczyny śmierci związanej z pobiciem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, jednym z uczestników wesela w Wadowicach, na którym doszło do pobicia 38-latka, był policjant z podkrakowskiej komendy. Według wstępnych ustaleń mężczyzna brał udział w awanturze, która wybuchła podczas przyjęcia.
– Komendant wojewódzki wydał dziś rozkaz o zwolnieniu ze służby policjanta, który dzień wcześniej usłyszał prokuratorskie zarzuty – potwierdził w rozmowie z WP asp. Bartosz Izdebski z biura prasowego KWP w Krakowie.
Rzecznik przekazał, że wedle rozkazu decyzja została podjęta, bo „udział tego policjanta w przestępstwie jest bezsprzeczny„. Funkcjonariusz służył w policji od 19 lat.
Wadowice. Nowe informacje po pobiciu 38-latka na weselu
W związku ze sprawą zatrzymano siedmiu mężczyzn w wieku od 29 do 44 lat. W rozmowie z WP prok. Mariusz Boroń, p.o. rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie przekazał, że przeprowadzono z nimi czynności. – Dysponujemy nagraniem z monitoringu w hotelu, przepytano też innych gości wesela – dodał.
– Na podstawie tych dowodów wiemy, że pięciu z siedmiu zatrzymanych mężczyzn faktycznie biło tego mężczyznę. Dwie osoby wcześniej zatrzymane nie miały z tym nic wspólnego – poinformował.
Śledczy otrzymali już wstępne wyniki sekcji zwłok zmarłego 38-latka. Nie wynika z nich, aby pobicie na pewno było przyczyną śmierci pobitego. – Dlatego wszystkich pięciu mężczyznom, którzy uczestniczyli w bójce, postawiliśmy zarzuty z artykułu 158 paragrafu 1 Kodeksu karnego – powiedział prok. Boroń.
Przepis ten dotyczy pobicia, którego efektem jest narażenie na uszkodzenie ciała, przestępstwa zagrożonego karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Podejrzani wyszli na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 15 tys. złotych.
„Komendant chciał uciąć spekulacje”. Zdecydowana reakcja po bójce na weselu w Wadowicach
Prokuratura poinformowała WP, że nie złożyła do komendanta wojewódzkiego wniosku o wyrzucenie lub zawieszenie w służbie zatrzymanego policjanta.
– Komendant wniosek ten podjął sam. Zadziałał bardzo ostro, bo z góry chciał odciąć wszystkie spekulacje, że policja kogokolwiek broni lub coś w tej sprawie tuszuje – mówił anonimowo dziennikarzom jeden z funkcjonariuszy. Jak dodał, wyrzucenie z pracy to kara za sam udział w bójce, niezależnie od dalszych ustaleń śledczych.
Wirtualna Polska ustaliła, że do szpitala trafiła również partnerka zmarłego 38-latka. Kobieta miała być w szoku po tym, jak dowiedziała się, że jej partner nie żyje. Według relacji anonimowej uczestniczki przyjęcia wpadła na rozchodzące się już wesele i zaczęła krzyczeć, że „ma znajomości i wszyscy co bili jej partnera będą siedzieć”.
– To wesele to była tragedia na wielu poziomach. Szkoda mi bardzo państwa młodych i ich rodziców. Przygotowali piękne przyjęcie, zabawa była świetna aż do czasu. Teraz młodzi dzień, który miał być jednym z najpiękniejszych w ich życiu, będą wspominali jako wielką traumę. Z wesela wszyscy wychodzili zapłakani – opowiadała informatorka WP.
Pobicie na weselu w Wadowicach. Wśród uczestników bójki policjant
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w jednym z hoteli w Wadowicach, gdzie w sobotę odbywało się przyjęcie weselne. Pobity 38-latek nie został na nie zaproszony, ale był jednym z gości zameldowanych w obiekcie.
W rozmowie z polsatnews.pl asp. Anna Zbroja-Zagórska z zespołu prasowego małopolskiej policji przekazała, że mężczyzna dziwnie się zachowywał, zaczepiał weselników, chciał wynosić alkohol, był natarczywy, agresywny. Ostatecznie nie dało się go skłonić do wyjścia.
Uczestnicy imprezy próbowali wyprowadzić 38-latka, wtedy wywiązała się bójka. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy. – Mężczyzna był agresywny wobec policji, bardzo pobudzony, założono mu kajdanki – relacjonowała asp. Zbroja-Zagórska.
W pewnym momencie 38-latek stracił przytomność. Asp. sztab. Agnieszka Petek, oficer prasowa komendy w Wadowicach, przekazała polsatnews.pl, że do osłabnięcia doszło, gdy mężczyzna był już obezwładniony.
– Policjanci przystąpili do reanimacji, przywrócono mu funkcje życiowe i przekazano zespołowi ratownictwa medycznego, który przewiózł go do wadowickiego szpitala, gdzie niestety kilka godzin później zmarł – poinformowała.
-
Konsulat: Dzieci z Ukrainy padły ofiarą ataku. Oburzające sceny w Bydgoszczy
-
Nowe informacje po wypadku. Kierowcy przesłuchani, jeden zatrzymany













