Przypomnijmy, Waldemar Żurek poinformował, że już „późną jesienią” TK powinien prawidłowo działać. W mediach społecznościowych napisał też, że „opór strony autorytarnej jest silny”, ale konsekwentnie jest realizowany plan dotyczący poprawy sytuacji w TK. Prawnik i poseł na Sejm dr hab. Krzysztof Szczucki w rozmowie z „Faktem” ujawnił, jaki scenariusz jego zdaniem mógłby zostać wykorzystany w sporze dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego (TK), aby zrealizować zapowiedź ministra sprawiedliwości.
Żurek zapowiada zmiany w TK. Co mogłoby się wydarzyć?
Szczucki przypomniał, że „w tej chwili w Trybunale mamy, zdaniem części opozycji, 11 sędziów, ponieważ prezydent nie przyjął ślubowania od czworga osób wybranych przez Sejm”. Z kolei według rządzących „mamy 15 sędziów, bo ta czwórka złożyła ślubowanie w Sejmie”.
W rozmowie z „Faktem” ekspert ocenił, jakie mogłyby być kolejne decyzje, które mogłyby wprowadzić znaczące zmiany w TK, które usprawniłyby jego działanie.
Zdaniem dr. Szczuckiego sędziowie, którzy nie przyjęli ślubowania od Nawrockiego, mogą stwierdzić, że „nie ma prezesa Trybunału, ponieważ Bogdan Święczkowski został wskazany jako kandydat przez Zgromadzenie Ogólne i następnie powołany przez prezydenta, ale ich zdaniem wybór kandydatury był nieważny, ponieważ w Zgromadzeniu Ogólnym brały udział osoby nieuprawnione, czyli ci, których uznają za sędziów dublerów”.
Następnie, gdyby doszło do sytuacji, w której stanowisko prezesa TK byłoby nieobsadzone, zgodnie z ustawą mogłaby nim kierować sędzia Anna Korwin-Piotrowska, ponieważ to ona ma najdłuższy staż pracy na stanowisku sędziowskim oraz w administracji publicznej.
Jednak nawet gdyby rządzący uznali, że to ona powinna kierować pracami TK, wybór na to stanowisko nadal wymagałby decyzji Karola Nawrockiego. Ten mógłby jednak uznać, że pełniłaby ona funkcję niepełnoprawnego prezesa TK.
Mogłyby powstać twa Trybunały Konstytucyjne
W wyniku tych działań powstałby kolejny spór o stanowisko prezesa – zauważył ekspert. – Jedna strona stwierdziłaby, że nie ma prezesa, a pani Korwin-Piotrowska funkcjonowałaby jako osoba pełniąca jego obowiązki (…). Moglibyśmy wtedy mieć dwa Trybunały Konstytucyjne: ten kierowany przez Bogdana Święczkowskiego, uznawany przez opozycję (…) oraz ten związany z Anną Korwin-Piotrowską, uznawany przez rządzących – ocenił Szczucki. Zwrócił też uwagę, że wówczas spór mógłby też objąć dostęp do budynków trybunału, a także dokumentów.
Szczucki zaznaczył, że kolejną możliwością do wprowadzenia zmian w TK byłoby podważenie immunitetu Święczkowskiego, co mogłoby być trudniejsze, bo wymagałoby poparcia większości sędziów.
Według prawnika bez porozumienia między politykami nie będzie rozwiązania problemu w TK. – Rozwiązaniem mógłby być reset albo – w wariancie minimum – porozumienie dotyczące osób wybieranych do Trybunału. Mogłyby to być jakieś parytety, nawet nieformalne, tak aby każda ze stron czuła się bezpiecznie. Nie widzę jednak możliwości ani takiego resetu, ani uzgodnienia parytetów w tej kadencji — podsumował.













