
-
Węgierski minister obrony oświadczył, że kraj zamyka się na współpracę z Rosją i wzmacnia relacje z sojusznikami, podkreślając priorytet interesów narodowych i sojuszniczych.
-
Nowe władze Węgier prezentują „ostrożne” podejście wobec Ukrainy i Unii Europejskiej, znosząc wcześniejsze ograniczenia dla ukraińskich mediów i deklarując naprawę relacji z Kijowem.
-
Pomimo deklaracji odsunięcia się od Rosji, Węgry nadal importują paliwa z tego kraju i są największym odbiorcą rosyjskiej ropy i gazu w Unii Europejskiej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Zamykamy drzwi przed Rosjanami – powiedział we wtorek minister obrony Węgier Romulusz Ruszin-Szendi, cytowany przez serwis Telex. Polityk zaznaczył przy tym, że w tej sprawie „należy brać pod uwagę interesy i wartości narodu oraz sojuszników”.
Rząd Węgier, na czele z premierem Peterem Magyarem, przyjął bardziej proeuropejskie stanowisko niż jego poprzednicy. Viktor Orban był powszechnie uważany za jednego z najbardziej przychylnych Rosji przywódców w Europie – pisze serwis Kyiv Independent.
Węgry deklarują odcięcie od Rosji. „Należy odbudować zaufanie”
Według Ruszin-Szendiego w momencie, gdy Budapeszt oddalił się od Moskwy, rosyjskie służby specjalne „próbowały przedostać się tylnymi drzwiami”.
Minister przekonywał także, że „należy odbudować zaufanie” do sojuszy, których częścią są Węgry, ponieważ interesy tego kraju są spójne z interesami jego partnerów.
– Budapeszt skupia się na wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz konflikcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem – dodał Ruszin-Szendi.
Serwis Kyiv Independent zauważa, że nowe władze Węgier przyjęły bardziej konstruktywne podejście do Ukrainy i Europy, przy czym jednocześnie „zachowują ostrożność”.
W czerwcu Budapeszt zniósł trwający dziewięć miesięcy zakaz dotyczący ukraińskich mediów, nałożony przez poprzednią administrację. Węgierski minister ds. stosunków społecznych i kultury Zoltan Tarr przekonywał, że jego kraj dąży do naprawy stosunków z Ukrainą.
Akcesja Ukrainy do UE. Węgry przeciwko przyspieszeniu
Węgry, które zapowiadały, że będą blokować przyspieszenie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, zgodziły się na rozpoczęcie rozmów UE z Kijowem.
We wtorek Unia Europejska otworzyła drugi klaster w rozmowach akcesyjnych z Ukrainą, dotyczący polityki zagranicznej i obronnej UE. Zaledwie miesiąc wcześniej otwarty został pierwszy, kluczowy klaster w obszarze spraw fundamentalnych.
Kijów liczył na otwarcie w lipcu wszystkich sześciu obszarów negocjacyjnych.
„Gdy przyniesie mu to korzyści”. Ekspert o postawie Petera Magyara
Peter Magyar wielokrotnie twierdził, że przyspieszenie rozmów Ukrainy z Unią Europejską byłoby niesprawiedliwe wobec krajów Bałkanów Zachodnich, które czekały na przystąpienie do UE latami. Wkrótce po objęciu urzędu zapowiadał też, że Węgry przeprowadzą referendum w sprawie ewentualnego członkostwa Ukrainy we Wspólnocie.
Daniel Hegedus, zastępca dyrektora Instytutu Polityki Europejskiej w Berlinie, ocenił, że Magyar „będzie dążył do zbliżenia z Kijowem tylko wtedy, gdy przyniesie mu to wymierne korzyści polityczne lub nie narazi go na słabości na krajowej arenie politycznej”.
Nowe regulacje ws. wjazdu Ukraińców do UE. Węgry przeciwko
Jeszcze w lipcu Komisja Europejska ma ogłosić nowe regulacje dotyczące obywateli Ukrainy, którzy będą chcieli wjechać na terytorium Unii Europejskiej lub wystąpić o ochronę tymczasową. W taki wypadku będą musieli okazać zaświadczenie potwierdzające wyłączenie z mobilizacji wojskowej.
Z końcem czerwca Magyar deklarował, że Węgry nie poprą tych ograniczeń. Mówił, że nawet jeśli decyzja zostanie podjęta na szczeblu UE, nie uniemożliwi to Budapesztowi przyjęcia uciekających z Ukrainy z powodu wojny lub mobilizacji etnicznych Węgrów.
W obwodzie zakarpackim w Ukrainie żyje około 70-80 tysięcy etnicznych Węgrów, z których setki służą w ukraińskich siłach zbrojnych.
Ropa i gaz z Rosji. Węgry największym odbiorcą w UE
Podczas szczytu NATO w Ankarze premier Węgier podkreślił, że Ukraina jest ofiarą rosyjskiej agresji i ma prawo bronić swojej integralności terytorialnej. Zaznaczył, że Budapeszt będzie nadal udzielać Kijowowi pomocy humanitarnej, jednak bez wsparcia militarnego.
Osobną kwestią jest sprawa rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Na swojej pierwszej konferencji prasowej po uzyskaniu nominacji na premiera Magyar powiedział, że jego kraj będzie nadal poszukiwał najtańszych źródeł energii, w tym z Rosji. To przeczy wcześniejszym obietnicom wycofania się z importu rosyjskich surowców do 2035 roku.
W czerwcu 2026 roku – jak wynika z analizy Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) – Węgry były największym w UE odbiorcą rosyjskich paliw (gazu i ropy naftowej), importując surowce o wartości 591 mln euro.
Źródło: Kyiv Independent, Euromaidan Press, CREA
-
Fico chce zwrotu pieniędzy. Chodzi o środki na pomoc Ukrainie
-
Nowa koalicja z Ukrainą, ale bez Polski. Sikorski: To format otwarty













