
-
J.D. Vance nazwał rzekome groźby prezydenta Zełenskiego wobec Viktora Orbana „skandalicznymi”.
-
Wiceprezydent USA skrytykował działania europejskich liderów i stwierdził, że zakończenie wojny w Ukrainie jest trudniejsze niż myślała amerykańska administracja.
-
Vance zarzucił Unii Europejskiej próbę ingerencji w wybory na Węgrzech poprzez wstrzymanie wypłat unijnych środków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Jesteśmy zawiedzeni wieloma europejskimi liderami, ponieważ nie wydają się specjalnie zainteresowani rozwiązaniem konkretnych konfliktów – powiedział Vance w przemówieniu wygłoszonym na Kolegium Macieja Korwina (Mathias Corvinus Collegium) w Budapeszcie. Według niego pomocni w rozwiązaniu konfliktu są jedynie premier Włoch Giorgia Meloni i niektórzy przywódcy z Europy Wschodniej, ale to Viktor Orban „jest tym, który zachęcał nas do prawdziwego zrozumienia tego konfliktu”.
Wiceprezydent USA skomentował też słowa prezydenta Zełenskiego, który zasugerował, że mógłby przekazać adres Orbana żołnierzom ukraińskiej armii. Vance określił te słowa jako „skandaliczne”. Wcześniej rząd w Budapeszcie zarzucił ukraińskiemu prezydentowi, że zagroził premierowi Węgier śmiercią.
Wiceprezydent USA o wojnie w Ukrainie. „Myśleliśmy, że będzie łatwiej”
J.D. Vance stwierdził również, że Stany Zjednoczone nadal pracują nad zakończeniem wojny w Ukrainie, jednak jest to trudniejsze, niż się to wydawało amerykańskiej administracji.
– Tak, jak mówił prezydent, to najtrudniejsza wojna do rozwiązania. W pewien sposób myśleliśmy, że będzie najłatwiejsza, ale jest najtrudniejsza – powiedział.
– Rosjanie i Ukraińcy walczą w tej chwili o kilka kilometrów kwadratowych na tym czy innym kierunku. Czy to jest warte ceny, jaką są życia setek tysięcy młodych Rosjan i Ukraińców? Czy to jest warte kolejnych miesięcy, a nawet lat wyższych cen energii i zniszczenia gospodarczego? – powiedział.
– Według nas oczywiście nie. Jednak do tanga trzeba dwojga. Viktor Orban i prezydent Trump zamierzają kontynuować działania na rzecz pokojowego rozwiązania, ale ostatecznie możemy tylko otworzyć drzwi. Rosjanie i Ukraińcy muszą przez nie przejść – dodał republikanin.
J.D. Vance z wizytą na Węgrzech. Słowa krytyki pod adresem UE
Wiceprezydent USA przebywa obecnie z wizytą na Węgrzech. Jego przyjazd do Budapesztu ma na celu wsparcie premiera Viktora Orbana na ostatniej prostej przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi. Według sondaży największe szanse na zwycięstwo w nich ma opozycyjna partia TISZA.
J.D. Vance stwierdził w środę, że USA wyrażają poparcie dla obecnego premiera Węgier, ponieważ przed wyborami „na Orbana wylewane jest dużo ścieków”. – Musieliśmy pokazać, że jest wiele osób i wielu przyjaciół na świecie, którzy uważają, że Viktor i jego rząd robią dobrą robotę i są ważnym partnerem w działaniach na rzecz pokoju – powiedział.
Amerykański wiceprezydent zarzucił również Unii Europejskiej, że próbuje ingerować w wybory na Węgrzech, poprzez wstrzymanie wypłat unijnych środków dla Węgier. Według niego Węgrzy powinni „odrzucić biurokratów z Brukseli” i głosować na Orbana.
Oskarżenia o ingerencję spotkały się z krytyką ze strony Niemiec. Rzecznik tamtejszego rządu stwierdził, że wizyta Vance’a na Węgrzech „mówi sama za siebie o tym, kto ingeruje w co”.
-
Tusk zwraca się do Nawrockiego i Kaczyńskiego. W tle rozmowa Orbana z Putinem
-
„Próba ingerencji w wybory”. J.D. Vance w Budapeszcie uderza w UE












