
Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu „Interia bliżej świata” publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. „Financial Times”, brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, specjalizuje się w tematyce gospodarczej, finansowej i politycznej. Od kilkunastu dekad dostarcza pogłębione analizy, komentarze i raporty, które kształtują debatę publiczną i decyzje liderów biznesu oraz polityki.
Węgry zwróciły mniej niż jedną piątą środków wskazanych przez Brukselę jako potencjalnie związanych z nadużyciami finansowymi między 2015 a 2024 rokiem – wynika z danych Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF.
Premier Viktor Orban walczy o swoją polityczną przyszłość, przegrywając w sondażach przed zaplanowanymi na kwiecień wyborami, a opozycja uderza w niego zarzutami korupcyjnymi.
To kosztowny problem dla Węgier. Unia Europejska zamroziła wypłatę 27 mld euro przyznanych krajowi w 2022 roku po tym, jak uznano, że powiązania polityczne często były „decydującym czynnikiem” w państwowych przetargach. Około 18 mld euro pozostaje zamrożonych – informuje Komisja Europejska.
Węgry zwróciły zaledwie 250,6 mln euro – około 18 proc. z 1,39 mld euro funduszy unijnych, które według OLAF-u powinny wrócić do unijnego budżetu w związku z nieuczciwymi praktykami – wynika z danych, które „FT” uzyskał z OLAF-u.
Z kolei pozostałe państwa UE zwróciły 71 proc. funduszy wskazanych przez OLAF: 5,15 mld z 7,22 mld euro.
Węgry ostatecznie odpowiadają za 16 proc. wszystkich unijnych funduszy, które OLAF określił jako potencjalnie związane z oszustwami w latach 2015-2024 – to znacząco nieproporcjonalny wynik, biorąc pod uwagę fakt, że kraj otrzymywał rocznie średnio 2,9 proc. wszystkich unijnych środków w tym okresie.
Tę różnicę może tłumaczyć luka prawna. OLAF bada przypadki oszustw związane z funduszami unijnymi, ale jedynie władze krajowe lub Prokuratura Europejska (EPPO) mogą oskarżać domniemanych oszustów i nakazać zwrot środków. Węgry nie należą jednak do EPPO, więc odpowiedzialni za to są tylko krajowi prokuratorzy.
– To bardzo niepokojące. Jest wiele powtarzających się problemów, które są dostrzegane, ale nie rozwiązywane – mówi Tineke Strik, europosłanka Zielonych w Parlamencie Europejskim, która sporządzała raport na temat praworządności na Węgrzech. – To wyraźna oznaka braku chęci podjęcia dalszych działań w tej sprawie – dodaje.
Orban i jego współpracownicy zaprzeczają wszystkim oskarżeniom, a on sam określa wstrzymanie wypłat unijnych środków jako polityczną próbę odsunięcia go od władzy.
Śledztwo „FT” ujawniło, że firmy należące do 13 osób powiązanych z rządem Orbana wygrało 14 proc. wszystkich państwowych przetargów i otrzymały umowy warte 12 mld euro z unijnych pieniędzy od czasu wyboru Orbana w 2010 roku do końca 2025 roku. 700 mln euro zostało przyznane nawet po tym, jak UE zaczęła zamrażać środki dla Węgier. Te same firmy w ciągu pięciu lat przed objęciem władzy przez Orbana otrzymały zaledwie 379 mln euro z funduszy unijnych.
OLAF wszczął 87 śledztw w sprawie Węgier w latach 2015-2024, a w 52 sprawach zarekomendował dochodzenie sądowe. W przypadku wszystkich pozostałych państw członkowskich wszczęto w sumie 2144 śledztwa i zarekomendowano dochodzenia sądowe w 509 sprawach.
Jedną z głównych kwestii poruszonych przez śledczych są oszustwa celne. OLAF poprosił węgierskie służby celne o odzyskanie 285 mln euro niezapłaconych ceł w latach 2015-2024, ale udało się odzyskać z tej kwoty jedynie 633 tys. euro.

Śledczy podnosili również, że węgierskie władze nie ścigają podejrzanych, co do których taką rekomendację wydał OLAF. Urząd ds. zwalczania nadużyć finansowych wezwał, by wnieść do sądu 52 spraw, ale węgierskie służby sporządziły akty oskarżenia tylko w 17 z nich.
W jednej znanej sprawie węgierskie władze nie zastosowały się do rekomendacji OLAF-u związanej ze ściganiem zięcia Orbana – Istvana Tiborcza. Urząd uznał, że w 2017 roku firma Tiborcza Elios Innovativ wygrała przetarg na instalację oświetlenia ulicznego w przetargu, który został tak zaprojektowany, by pozbyć się wszelkiej konkurencji. W związku z tym nakazano odzyskanie 43,7 mln euro z przyznanych środków.
Chociaż OLAF znalazł dowody na działalność przestępczą i zalecił przeprowadzenie procesu, węgierskie władze ostatecznie oddaliły sprawę.
W ubiegłym roku Tiborcz powiedział „FT”, że zalecenie OLAF-u było motywowane politycznie. – To była kwestia sporna. Węgierska prokuratura dwukrotnie badała sprawę i nie znalazła naruszenia prawa – stwierdził.
39-letni Tiborcz stał się według lokalnych mediów jednym z najbogatszych ludzi na Węgrzech, ale zaprzecza, by miało to związek z jego relacją z Orbanem i w rozmowie z „FT” stwierdził, że od czasu sprawy Elios trzyma się z dala od przetargów.
W ubiegłym roku Orban powiedział, że uważa krytykę wymierzoną w jego współpracowników jako naturalną część polityki. – Jestem nietykalny, ponieważ nie mam związków ze sprawami biznesowymi i nigdy ich nie miałem. Atakują mojego zięcia. To nieuniknione. Postrzegam to jako konieczną konsekwencję demokracji i istnienia opozycji – mówił portalowi öt.hu.
Urzędnicy OLAF-u twierdzą, że stosunki z węgierską prokuraturą poprawiły się od czasu podpisania porozumienia o współpracy w 2022 roku. W ubiegłym roku długoletni prokurator generalny Peter Polt został mianowany prezesem węgierskiego Trybunału Konstytucyjnego.
Urząd ds. zwalczania nadużyć finansowych ostrzega, że dane przekazane „FT” są wstępne i „mogą wzrosnąć w przyszłości”.
Autorzy: Laura Dubois i Marton Dunai
Data publikacji: 30 marca 2026 r.
© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.
Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz













