
W skrócie
-
Amerykańskie siły specjalne pojmały Nicolasa Maduro i jego żonę w udanej operacji wojskowej.
-
Donald Trump ogłosił sukces akcji, podkreślając próbę ucieczki Maduro oraz ryzyko śmierci dyktatora.
-
Po operacji Trump udostępnił zdjęcia z amerykańskiego sztabu.
-
Prezydent USA zapowiedział kontynuację działań w Wenezueli do czasu przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji władzy.
Siły specjalne amerykańskiej armii przeprowadziły w sobotę udaną akcję pojmania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żony. Waszyngton oskarżał polityka o stanie na czele zorganizowanego kartelu, który zalewa Stany Zjednoczone narkotykami.
Donald Trump mówił na specjalnie zwołanej konferencji prasowej o tym, jak zachowywał się dyktator. – On chciał uciec do takiej swojej kryjówki, ale nie udało mu się – tłumaczył dziennikarzom, zwracając zarazem uwagę, iż akcja mogła zakończyć się śmiercią Maduro.
Operacja sił specjalnych USA w Wenezueli. Donald Trump pokazał zdjęcia
Po zakończeniu spotkania z mediami Trump opublikował zdjęcia z kwatery, gdzie wraz ze współpracownikami obserwował działania jednostki Delta Force w Wenezueli. Na załączonych fotografiach widać, że prezydentowi USA towarzyszył m.in. sekretarz stanu Marco Rubio.
Inne ujęcia wskazuje na obecność sekretarza wojny Pete’a Hegsetha. – Nasi przeciwnicy nigdzie nie mogą czuć się bezpiecznie, bo my możemy realizować operacje precyzyjne, tajne, potężne wszędzie gdzie tylko chcemy – tłumaczył po udanej operacji w USA polityk.

Poszczególne fotografie pokazują, że w amerykańskim sztabie panowała pełna koncentracja. Operację przeciwko reżimowi Maduro przygotowywano od miesięcy.

Trumpowi w kwaterze towarzyszyli również dyrektor CIA John Ratcliffe oraz garstka osób zaznajomionych ze sprawą.


Trump zapowiada rządy USA w Wenezueli. „Wyznaczymy odpowiednich ludzi”
Podczas konferencji prasowej podsumowującej akcję pojmania Nicolasa Maduro Donald Trump zapowiedział: – Zostaniemy tam (w Wenezueli – red.) dopóty, dopóki będzie mogło dojść do sprawiedliwej transformacji. Będziemy tam rządzić do momentu kiedy uda się przeprowadzić prawidłową transformację.
Pytany, kto będzie teraz rządził w Wenezueli, amerykański prezydent odparł: – W tej chwili wyznaczamy odpowiednich ludzi, rozmawiamy z różnymi ludźmi, ale nie możemy niczego zdradzić.
– Jest wiceprezydent (Wenezueli – red), która została wybrana przez Maduro, ale Marco (Rubio – red.) przeprowadził z nią rozmowę i ona powiedziała, że właściwie będzie się kierowała wskazówkami USA. Ona nie ma wyboru. My zadbamy o to, żeby zostało to prawidłowo przeprowadzone – nadmienił.











