-
Europejskie węże występują coraz rzadziej w zachodniej Europie ze względu na rosnące temperatury i fale upałów.
-
Badania wykazały, że niektóre gatunki węży przesuwają swój zasięg na północ i wschód, podczas gdy region Bałkanów staje się dla nich korzystniejszy.
-
Liczba i różnorodność węży w Europie jest zagrożona także przez działalność człowieka i utratę siedlisk.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Fala upałów przetoczyła się w tym roku zwłaszcza przez zachodnią Europę. Rekordy temperatur padały w Wielkiej Brytanii czy Francji, cierpiały też kraje Beneluksu, Hiszpania i Włochy, a pożary lasów były konsekwencją wyraźnej zmiany zachodzącej w europejskim klimacie.
Upały w Europie wpływają na zwierzęta, w tym węże
To o tyle istotne, że zachód Europy do tej pory był pod wpływem oceanicznego klimatu atlantyckiego, więc lata nie były aż tak upalne, a zimy aż tak surowe jak chociażby we wschodniej części kontynentu.
Coś się jednak zmienia, bo rok 2026 był najgorętszy w dziejach zachodniej Europy, ale jednak nie stanowił anomalii, lecz pewien trend. Wysokie temperatury utrzymują się w zachodniej Europie od początku dekady.
A to ma wpływ na zwierzęta, w tym także na zwierzęta zmiennocieplne, które są mocno uzależnione od temperatury otoczenia. Do nich należą węże.
Institute of Natural Sciences w Brukseli przeprowadził badania nad europejskimi wężami, z których wynika, że nienormalnie wysokie temperatury mają wyraźny wpływ na te gady i zaczynają zmienić sytuację europejskich węży.
Nigdy nie było ich tu dużo – Europa pod względem liczby gatunków węży ustępuje wyraźnie nie tylko Azji czy Afryce, ale nawet leżącej na tej samej szerokości geograficznej Ameryce Północnej. Specyfika kontynentu preferowała dotąd gatunki dobrze znoszące chłodniejsze części roku, a najwięcej węży żyło w południowej Europie, zwłaszcza w obszarze śródziemnomorskim.
Dość powiedzieć, że Polska ma u siebie tylko pięć gatunków węży i to od niedawna, odkąd do węża Eskulapa, zaskrońca zwyczajnego, gniewosza plamistego i żmii zygzakowatej doszedł zaskroniec rybołów, dotąd kończący swój zasięg na linii Dunaju. Nie ma wątpliwości, że jest on i zapewne zostanie już częścią polskiej fauny, o czym informowaliśmy w Zielonej Interii.
To przykład gada, który rozszerzył naturalnie swój zasięg w Europie w kierunku północnym. To samo zresztą dotyczy żmii zygzakowatej. Ona zawsze występowała dalej na północ niż inne gatunki gadów, ale w jej wypadku także informowaliśmy, że przesunęła się już ku Finlandii i Laponii, a widuje się ją teraz nawet pod Archangielskiem w Rosji.
Węże w zachodniej Europie mają wyraźny problem
Mamy więc przypadki poszerzania zasięgu przez europejskie węże, ale jest też trend przeciwny i on dotyczy właśnie rozgrzanej zachodniej Europy. Nowe badania wskazują na to, że europejskie gatunki przystosowane dobrze do życia w chłodzie mogą źle znieść gwałtowny wzrost temperatur.
Badania objęły kilka europejskich gatunków, w tym żmiję zygzakowatą i żmiję hiszpańską, która zamieszkuje tereny Hiszpanii i Francji. We Francji żyje aż 13 gatunków węży, o wiele więcej niż w Polsce.
To nie tylko żmija zygzakowata i żmija hiszpańska, ale również np. żmija żebrowana, żmija łąkowa, a także zaskroniec zachodni, zaskroniec czerwonooki (u nas ich nie ma), gniewosz południowy, malpolon i inne. Hiszpania i Portugalia mają jeszcze więcej gatunków węży.
Wskazuje na to, że zachodnia Europa była dotąd korzystniejszym miejscem do życia dla węży niż nawet tereny Polski. Nawet jeśli tak było, to zaczyna się to zmieniać.

„Prognozy wskazują na ogólny spadek liczby obszarów odpowiednich dla gatunków węży w całej Europie. Przewiduje się, że gatunki odporne na zimno będą szczególnie wrażliwe na zmianę klimatu europejskiego” – podają naukowcy.
W Europie Zachodniej nastąpi spadek liczby przydatnych terenów i środowisk dla węży, a niektóre gatunki iberyjskie zostaną poważnie zagrożone szybkim znikaniem – mówią prognozy. To źle wróży faunie gadów Europy Zachodniej, o ile wzrost temperatur i upały będą się tam utrzymywały. A będą.
Inną sytuację mamy za to we wschodniej Europie. Region Bałkanów ma stać się coraz bardziej korzystny dla węży, prawdopodobnie ze względu na różnorodność topograficzną i populację węży bardziej odporną na stres związany z upałami i suszą. Możliwe, że tam liczba węży będzie rosła. Bałkany dzięki temu mogą stać się strategicznie ważne w kwestii ochrony europejskich węży, ich liczby i różnorodności.
Upały i stres cieplny to jednak niejedyny powód, dla którego węże mogą znikać. Kłopotem jest też presja człowieka, przekształcanie i fragmentacja środowisk gadów. Bez ochrony siedlisk tych zwierząt będzie problem z ich utrzymaniem w Europie.
Dzisiaj na terenie Europy żyją 84 gatunki węży, ale wliczając w to również tereny Rosji czy Turcji leżących w sporej mierze w Azji. Bez nich to o połowę mniej. Nie licząc Rosji, Turcji i państw kaukaskich, najwyżej na liście państw świata z największą liczbą węży są Włochy – mają 23 gatunki. Dla porównania – mały Bhutan w Azji ma ich trzykrotnie więcej.













