-
Dwóch obywateli Łotwy, mieszkających w Wielkiej Brytanii, zostało aresztowanych po wtargnięciu na teren bazy RAF. Są podejrzani o działanie szkodliwe dla Wielkiej Brytanii.
-
Mężczyzn ujęto po tym, jak znaleziono porzucony samochód i odkryto dziurę w ogrodzeniu obiektu.
-
Na terenie bazy RAF Molesworth znajdują się centra operacji wywiadowczych NATO i USA.
-
Śledztwo prowadzi policja antyterrorystyczna, która nie łączy tego incydentu z wcześniejszym zdarzeniem w innej bazie RAF.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W bazie RAF Molesworth w hrabstwie Cambridgeshire mieści się Centrum Integracji Wywiadowczej NATO, które wspiera Naczelnego Dowódcę Sił Sojuszniczych w Europie oraz Dowództwo Operacji Sojuszniczych – odpowiedzialne za planowanie i prowadzenie operacji tej organizacji.
Jak wskazuje BBC, baza jest używana przez siły powietrzne Stanów Zjednoczonych. W Molesworth znajdują się amerykańskie centra operacji wywiadowczych dla Europy i Afryki, a także centrum wywiadowcze NATO. Nie jest ona wykorzystywana jako baza lotnicza.
Wielka Brytania: Wkroczyli na teren bazy RAF. Wcześniej porzucili samochód
Alarm ogłoszono, gdy patrol pilnujący bazy RAF Molesworth w środę późnym wieczorem zauważył w jej pobliżu porzucony samochód. Kilka godzin później policja znalazła niewielką dziurę w zewnętrznym ogrodzeniu bazy, a około godz. 2 w nocy lokalnego czasu ze środy na czwartek (około godz. 3 czasu polskiego) na terenie bazy zatrzymano dwóch mężczyzn.
Mężczyźni, którzy mają 36 i 32 lata, zostali początkowo aresztowani pod zarzutem wtargnięcia na teren objęty zakazem wstępu oraz zniszczenia mienia i przewiezieni na posterunek policji w hrabstwie Cambridgeshire. Później jednak rozszerzono podstawę prawną aresztowania o zarzut popełniania przestępstwa na podstawie sekcji 4 ustawy o bezpieczeństwie narodowym z 2023 roku, a mianowicie – wkroczenia na teren objęty zakazem w celu szkodliwym dla Wielkiej Brytanii.
Incydent w innej bazie RAF. Brytyjskie służby nie łączą tych spraw
Sprawę bada policja antyterrorystyczna, która obecnie nie łączy tego incydentu z głośnym zdarzeniem sprzed kilku dni w bazie RAF Fairford w hrabstwie Gloucestershire w południowo-zachodniej Anglii, gdzie aresztowano kilka osób pod zarzutem przygotowywania aktu terrorystycznego. Służby są jednak otwarte na różne hipotezy.
– Jesteśmy w pełni świadomi niedawnego wzrostu zainteresowania i obaw związanych z obiektami wojskowymi, ale na tym etapie nic nie wskazuje na to, by to zdarzenie miało związek z wydarzeniami w bazie RAF Fairford w zeszłym tygodniu – powiedziała dowódczyni policji antyterrorystycznej Helen Flanagan.
Podkreśliła jednak, że śledztwo znajduje się na „bardzo wczesnym etapie”.
Wtargnięcie na teren bazy, używają jej Amerykanie. „Odpowiednie działania”
Baza RAF Molesworth znajduje się na zachód od Huntingdon, w pobliżu granicy z hrabstwem Northamptonshire.
„Zachowujemy najwyższą czujność wobec potencjalnych zagrożeń dla obiektów obronnych i ściśle współpracujemy z policją oraz naszymi sojusznikami, aby zapewnić im bezpieczeństwo” – przekazał rzecznik brytyjskiego ministerstwa obrony.
„Ochrona naszych baz podlega ciągłej weryfikacji w ramach wielopoziomowego podejścia, które obejmuje bariery fizyczne, patrole, nadzór, monitorowanie oraz środki przeciwdziałania dronom” – wymieniał.
Rzecznik Dowództwa Sił Amerykańskich w Europie (EUCOM) podziękował brytyjskim służbom za wsparcie. Dodał jednak, że „nie należy omawiać kwestii wywiadowczych” i podkreślił, że Amerykanie „nie będą rozmawiać o konkretnych środkach ochrony sił zbrojnych”.
„Będziemy nadal oceniać zagrożenia otaczające nasze obiekty i podejmować odpowiednie działania w celu ochrony naszego personelu, naszych platform oraz baz, z których działają nasze siły zbrojne” – podkreślił.













