
-
Sąd Okręgowy w Lublinie przedłużył areszt Patrykowi M. o trzy miesiące, powołując się na obawę surowej kary i ucieczki.
-
Patryk M. usłyszał pięć zarzutów, które dotyczą m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz obrocie narkotykami.
-
Patryk M., znany jako „Wielki Bu”, odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Marta Śmiech przekazała we wtorek, że sąd uwzględnił wniosek prokuratury i przedłużył areszt Patrykowi M. o trzy miesiące, a więc do 5 maja. Postanowienie jest nieprawomocne.
Istnieje – jak wyjaśniła rzecznik – uzasadniona obawa wymierzenia oskarżonemu surowej kary więzienia oraz obawa ucieczki bądź ukrywania się podejrzanego.
„Wielki Bu” już wcześniej ukrywał się przed organami ścigania i został zatrzymany w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Zdaniem sądu istnieje również obawa matactwa ze strony podejrzanego.
Sprawa „Wielkiego Bu”. Sąd przedłużył areszt Patrykowi M.
Obrona Patryka M. wnosiła we wtorek o zastosowanie środków wolnościowych – 500 tys. zł poręczenia majątkowego, dozoru policji i zakazu opuszczania kraju.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi lubelski wydział zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. PK informowała w komunikacie o przedstawieniu mu pięciu zarzutów.
Dotyczą one udziału w latach 2017-2018 w zorganizowanej grupie przestępczej działającej w województwie pomorskim, a także w innych regionach Polski, w Królestwie Niderlandów i Hiszpanii.
Grupa ta – jak podała prokuratura – zajmowała się nabywaniem, produkcją i wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych.
„Wielki Bu” pozostanie w areszcie. Jest decyzja sądu
Patryk M. jest podejrzany m.in. o uczestnictwo w obrocie nielegalnymi środkami o czarnorynkowej wartości około 900 tys. zł, z czego uczynił sobie stałe źródło dochodu.
Ponadto jest podejrzany o udział w kradzieży z włamaniem samochodu marki Audi Q7 o wartości 60 tys. zł, w którym następnie przerobiono numery identyfikacyjne VIN. Kolejny zarzut dotyczy oszustwa przy sprzedaży auta za 41 tys. zł, co doprowadziło nabywcę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Po pierwszym przesłuchaniu w Lublinie jego obrońcy Krzysztof Ways i Łukasz Isenko powiedzieli mediom, że ich klient odmówił składania wyjaśnień, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, a nawet „kwestionuje fakt, że takie sytuacje, które zostały opisane w zarzutach, miały w ogóle miejsce”.
Kim jest „Wielki Bu”? Patryk M. z pięcioma zarzutami
Patryk M. został zatrzymany 12 września na lotnisku w Hamburgu, skąd – jak informowała wówczas policja – planował udać się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Strona niemiecka 6 listopada przekazała go Polsce na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
„Wielki Bu” znany jest m.in. z uczestnictwa we freak-fightowych galach MMA. W maju 2024 r. kontrowersje wzbudziło zdjęcie, które zrobił sobie w Biurze Edukacji Narodowej IPN z ówczesnym prezesem IPN Karolem Nawrockim.
Zostało ono opublikowane w mediach społecznościowych z podpisem: „Ciężko było nie skorzystać z zaproszenia, więc skoro i tak byłem w stolicy, wpadłem zobaczyć, jak się Karolowi szefuje w tej instytucji„.
Karol Nawrocki w sprawie „Wielkiego Bu”. Zdjęcia z prezydentem
Później „Wielki Bu” opublikował też zdjęcie z Nawrockim przy kawiarnianym stoliku z podpisem: „Takie tam z prezesem IPN na kawce. Mądrego to zawsze dobrze posłuchać”. W czasie kampanii prezydenckiej media i część polityków krytykowali Nawrockiego za kontakty z „Wielkim Bu” jako „członkiem gangu sutenerów”.
Nawrocki, którego pasją jest boks, powiedział jesienią 2024 roku „Rzeczpospolitej”, że poznał go kilkanaście lat temu na sali bokserskiej, walczyli „ze sobą w formule sportowej: oficjalnie, na sali bokserskiej, w gronie wielu innych zawodników”, a później wiele lat się nie widzieli.
Prezydent dodał, że nie odniesie się „do kwestii kryminalnych” i że nie ma o nich pojęcia. Z kolei we wpisie na platformie X Nawrocki napisał m.in., że „swoich przeciwników z ringu ceni za podjęcie walki, nie odpowiada jednak za ich życie pozasportowe„.
-
„Wielki Bu” zaszkodzi prezydentowi? Niemieckie media: Musi się obawiać
-
Akcja ABW, w tle wojskowe transporty. Polak aresztowany












