
-
W Otrębusach kilkadziesiąt osób zbiera się wieczorami, aby przenosić żaby i ropuchy przez drogę.
-
W akcji pomagają m.in. sołtys, rada rodziców, koło gospodyń wiejskich oraz Stowarzyszenie Mała Wspólnota.
-
Mieszkańcy uzyskali pozwolenie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i raportują liczbę uratowanych płazów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Otrębusy to miejscowość, w której serca ludzi poruszył los żab i ropuch. Ruszyli gremialnie, by je ratować przed niebezpieczeństwem związanym z ryzykownym przechodzeniem płazów przez ulice.
– Komunikujemy się na Whatsappie – mówi Łukasz Franczuk ze Stowarzyszenia Mała Wspólnota. – Jesteśmy w stanie się ostrzegać, kiedy ta ochrona płazów musi nastąpić.
A pomagać trzeba, bo każda ropucha przez drogę przechodzi w ropuszym tempie. I szans w starciu z kołem samochodu nie ma żadnych.
– Wraz z ogromnym rozwojem urbanistycznym naszych okolic żaby przestały mieć szansę z taką liczbą samochodów. Kierowcy nie widzą ich, nie zauważają – przyznaje Karina Jaworska, mieszkanka Otrębus.
Ludzie rzucili się na pomoc żabom i ropuchom
Stąd wielkie pospolite otrębuskie ruszenie. Mieszkańcy z kubełkami ruszają wieczorami na trasy ropuszych i żabich przejść. Każdy uratowany płaz jest tu na wagę złota. – Rodziny z dziećmi, osoby lubiące przyrodę i dla których przyroda jest ważna, wszyscy wspólnie staramy się pomagać bezpiecznie dotrzeć tym płazom do terenów podmokłych – mówi Alicja Borowska z Otrębus, współtwórczyni akcji.
Żaby i ropuchy próbują przedostać się z Lasu Młochowskiego, gdzie zimowały. na pobliskie tereny podmokłe, aby przystąpić do rozrodu i złożyć skrzek. Miedzy tymi dwoma punktami została wybudowana droga, która przecięła ich drogi migracyjne.
W Otrębusach płazy ratują także lokalne władze, koło gospodyń wiejskich, z kubełkami biega także szkolna rada rodziców. Wszystkim kieruje Stowarzyszenie Mała Wspólnota. Tak w Otrębusach wygląda trzecia edycja akcji „Żabiej Odysei”.

– W dwa lata uratowaliśmy na drodze około 18 tys. płazów. Wszystkie ustawione jedna na drugiej stanowiłyby cztery wysokości Pałacu Kultury i Nauki – obrazowo przedstawia Łukasz Franczuk ze Stowarzyszenia Mała Wspólnota.
Mieszkańcy raportują, ile jest płazów
Na akcje czynnej ochrony żab i ropuch mieszkańcy uzyskali specjalne pozwolenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. – W zamian za to zobowiązaliśmy się RDOŚ raportować, ile znaleźliśmy ropuch, ile żab. Staramy się też rozróżniać gatunki, dzięki temu mają zwrotną informację na temat tej populacji – opowiada Karina Jaworska.
Samochody na drodze to niejedyny problem żab i ropuch. Kłopotem jest także susza. – Jeden ze stawów do których płazy migrowały, wysechł całkowicie – przyznaje Łukasz Franczuk.
Dzięki wsparciu gminy Brwinów postawiono także tzw. płotki herpetologiczne, zatrzymujące płazy przed drogą. Wszystko – aby żabom i ropuchom żyło się w Otrębusach lepiej.












