-
Jerzyki i jaskółki są często mylone ze względu na podobny wygląd, ale różnią się zachowaniem i czasem odlotu.
-
We wrześniu jerzyki zwykle już opuściły Polskę i migrują do Afryki, podczas gdy jaskółki nadal można obserwować.
-
Jaskółki mogą pozostawać w Polsce nawet do listopada, a o ich odlocie decyduje głównie brak dostępnych owadów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Łatwo można zawołać „o, jerzyk!” na widok śmigającego ptaka o długich, ostrych i zakrzywionych nieco skrzydłach. Poruszającego się z dużą prędkością także teraz, we wrześniu. Takie właśnie ptaki można zobaczyć bez problemu w wielu miejscach Polski, gdy uganiają się za owadami.
Chwilę później powinna jednak przyjść wątpliwość, a właściwie kilka wątpliwości. Po pierwsze: co jerzyk robiłby na tak niskiej wysokości, że go widzimy? Te ptaki raczej polują na owady wyżej, wysoko nad naszymi głowami. Są wybitnymi lotnikami, nie tylko zwrotnymi (tu znajdziemy ptaki od nich zwrotniejsze), ale przede wszystkim szybkimi.
Jerzyk jest najszybszym lotnikiem w locie poziomym
Poziomo jerzyk jest najszybszą z istot. Dawniej mierzono mu nawet 180 km/h, ale dzisiaj wiemy, że to być może przesada. Oficjalna prędkość jerzyka wskazana przez RSPB (Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków) to 111 km/h, ale ona z kolei być może jest zaniżona i aby znaleźć prawdziwą maksymalną prędkość jerzyka, trzeba poszukać czegoś pomiędzy tymi wartościami.
Co do wysokości lotu, jerzyki najchętniej polują dość wysoko (nawet kilkaset metrów od ziemi), ale w miastach mogą zejść niżej, np. na wysokość dachów. Nie jednak na wysokość ludzkiej głowy.
Tak nisko latają jaskółki nawet wtedy, gdy nie zbiera się na deszcz. Gdy się zbiera i owady schodzą na ziemię, wtedy w ostateczności jerzyki potrafią zniżyć lot, ale tylko mniej więcej na wysokość drugiego piętra.
Jerzyki są bardzo szybkie, dlatego można podejrzewać, że większość ich obserwacji to tak naprawdę pomyłka. Widujemy wtedy raczej jaskółki, które są ptakami bez porównania wolniejszymi. Rozpędzają się maksymalnie do 60 km/h, często polują na mniejszych prędkościach. Są znacznie lepiej widoczne dla ludzi niż jerzyki i to nie tylko dlatego, że gniazdują blisko nas.
Oknówka zakłada gniazda ulepione z błota, gliny i śliny przy oknach i parapetach, na zewnątrz budynków. Dymówka woli wnętrza, zwłaszcza stodoły, a jeszcze lepiej obory, stajnie czy chlewy. Tam zawsze są owady.
Jerzyki już odleciały do Afryki. Jaskółki zostały
Wreszcie po trzecie: to nie mogą być jerzyki, szczególnie blisko połowy września, bo te już odleciały. Maruderzy mogą się jeszcze plątać po Polsce, ale przytłaczająca większość jerzyków już poleciała do Afryki. Niektóre z nich robią to nawet pod koniec lipca, reszta – w sierpniu, a niedobitki – na początku września.

Jaskółki zaś nie zbierają się do odlotu przed wrześniem. – A nawet przed październikiem – zaznacza prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Jaskółki mogą zostawać z nami długo, nawet do początków listopada.
To jest bardzo istotna różnica między tymi podobnymi do siebie ptakami. We wrześniu, a już prawie na pewno w październiku, nieduży, czarno-biały ptak o długich, zaostrzonych skrzydłach będzie jaskółką, nie jerzykiem. No chyba, że jerzykiem alpejskim, który się tu zapląta, co się zdarza.
Jaskółki oknówki, a także jaskółki dymówki, wreszcie nawet brzegówki (one akurat odlatują najsprawniej i najszybciej) rozciągają swe odloty na wiele tygodni. Nie jest bowiem tak, że w sierpniu żadna się nie ruszy – część jaskółek leci do Afryki także wtedy. Ale sporo zostaje tak długo, jak tylko się da.
Jerzyk jest bardzo wrażliwy na chłód i deszcze
– Jerzyk jest jednak gatunkiem wybitnie ciepłolubnym. Ich preferencje w tej kwestii są jasne – mówi prof. Piotr Tryjanowski. I przypomina, że jerzyki nie są z jaskółkami w ogóle spokrewnione. Należą do rzędu krótkonogich, a to rząd ptaków tropikalnych. Należą do niego czubiki z Azji i Australii oraz kolibry z Ameryki. I chociaż niektóre gatunki kolibrów żyją w chłodnych rejonach Patagonii, Kanady, a nawet Alaski, to jednak to tylko wyjątki.
Dlatego te ptaki są z nami dość krótko w ciągu roku. Jaskółki spędzają czasem większość miesięcy, bo ich odporność na temperatury jest większa. – Ważne są sierpniowe ulewy. One dla jerzyka mogą być zabójcze, natomiast jaskółki lepiej je znoszą – mówi poznański ornitolog.
Łatwiej też im się schronić przed deszczem i zimnem. I nie ono sprawia, że ptaki ostatecznie odlatują. Powodem jest brak owadów. Oknówki i dymówki będą na nie polować tak długo, jak to jest możliwe (a w oborach, stajniach czy chlewach jest możliwe długo) i dopiero, gdy zajrzy im w oczy głód, ruszą do Afryki śladem jerzyków.



![Atak Rosji przy granicy Polski. Exit poll po wyborach w Szwecji [NA POCZĄTEK DNIA] Atak Rosji przy granicy Polski. Exit poll po wyborach w Szwecji [NA POCZĄTEK DNIA]](https://bi.im-g.pl/im/8b/7d/1f/z33021067IER,Premier-na-posiedzeniu-Rzadowego-Centrum-Bezpiecze.jpg)








