
Sławomir Mentzen był gościem w programie „Rymanowski Live”. – Wiem, że wojsko fałszuje dokumentację, że mnóstwo rzeczy istnieje tylko na papierze, a tak naprawdę ich nie ma – stwierdził polityk Konfederacji podczas rozmowy. – Są dowody na to, że wojsko fałszuje swoją dokumentację – powtórzył po chwili.
Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego, gdzie są wspomniane dowody, Mentzen oznajmił, że „tego na razie nie powie”, ale ujawni je „jak tylko będzie mógł”. – Zresztą wojsko doskonale wie, co robi. Żołnierze również wiedzą, bo wielokrotnie mi mówili, że to prawda – podkreślił polityk Konfederacji.
Sztab Generalny: Tego rodzaju wypowiedzi godzą w wiarygodność Wojska Polskiego
„Fakt” zapytał o tę wypowiedź Sztab Generalny Wojska Polskiego i Ministerstwo Obrony Narodowej. „Sztab Generalny Wojska Polskiego stanowczo odrzuca sugestie, jakoby Siły Zbrojne RP „fałszowały dokumentację” lub przedstawiały nieprawdziwe dane, dotyczące swojej gotowości i zdolności operacyjnych” – zaznaczył w odpowiedzi płk Marek Pietrzak, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Dodał również, że tego rodzaju wypowiedzi, formułowane bez przedstawienia konkretnych dowodów, „godzą w wiarygodność Wojska Polskiego oraz w dobre imię żołnierzy, realizujących zadania związane z bezpieczeństwem państwa”.
Z kolei MON stwierdził, że „z zasady nie komentuje pojawiających się w przestrzeni publicznej spekulacji” i odnosi się jedynie do faktów. „Co ważne, poseł RP, jako funkcjonariusz publiczny, ma prawny obowiązek poinformować organy ścigania o przestępstwie ściganym z urzędu” – podkreślili przedstawiciele ministerstwa.
Mentzen nie przeprasza gen. Kukuły
Podczas tego samego programu Mentzen został zapytany o swoją wcześniejszą krytykę pod adresem gen. Wiesława Kukuły. Polityk Konfederacji nazwał szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego „nienormalnym” i zarzucił mu brak kompetencji. – Nie, nie mam zamiaru przepraszać generała Kukuły. Jeżeli pan chce, to mogę mu nawet jeszcze dołożyć w naszym programie – powiedział Mentzen.
Po chwili doprecyzował, że we wcześniejszej wypowiedzi użył łagodniejszego określenia, niż zamierzał. – To prawda, to znaczy przyznaję, że chciałem powiedzieć, że jest idiotą. Wtedy się ugryzłem w język, powiedziałem, że jest nienormalny – stwierdził.












