-
Wilki z Alaski zaczęły polować w wodzie na kałany morskie, co jest nietypowym zachowaniem dla tych drapieżników.
-
Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Rhode Island wykazały, że polowania na kałany nie są nową adaptacją, lecz powrotem do dawnych zwyczajów wilków.
-
Odbudowa populacji wydrozwierzy na wybrzeżach Alaski wpłynęła na powrót tego rodzaju polowań u tamtejszych wilków.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Informacji na temat tej wyraźnej zmiany dostarczają naukowcy z Uniwersytetu Rhode Island w Stanach Zjednoczonych. Zaczęli oni sprawdzać, dlaczego wilki żyjące wzdłuż skalistych wybrzeży Wyspy Księcia Walii na Alasce wchodzą do wody, by w niej polować oraz jakie ma to znaczenie dla ekosystemów.
Celem wilków są bowiem kałany morskie, czyli drapieżniki łasicowate zwane wydrozwierzami. Żyją one nie na lądzie, ale na otwartym morzu i są jednymi z nielicznych ssaków drapieżnych niemal całkowicie przystosowanych do życia morskiego. Kałany rzadko schodzą na ląd i większość życia spędzają na morskich falach, asekurując się tam niekiedy w plątaninie wodorostów i roślin przybrzeżnych.
Wilki zdecydowały się wejść do morza i tam polować
Schwytanie takiej zdobyczy przez wybitnie lądowego wilka jest sprawą trudną, ale drapieżniki z Wyspy Księcia Walii na Alasce podjęły ten wysiłek. Uznały, że gra jest warta świeczki. Tak doszło do rzadkiej sytuacji, gdy kształtujący bardzo mocno lądowe ekosystemy wilk zaczął rozciągać swe wpływy także na morze. „Nie rozumiemy w pełni powiązań między wodnymi i lądowymi sieciami pokarmowymi, ale podejrzewamy, że są one znacznie bardziej powszechne, niż wcześniej sądzono” – zauważa Patrick Bailey z Uniwersytetu Rhode Island, cytowany przez A-Z Animals.
W wypadku wilków polowania na ofiary żyjące w wodzie są praktyką, którą spotykamy w wielu miejscach na świecie. Polskie wilki chociażby nauczyły się polować na bobry i tam, gdzie te największe europejskie gryzonie stały się liczne, stanowią nawet podstawowy pokarm niektórych wilczych populacji. Wilki potrafią je dopaść w wodzie. W wypadku Alaski mamy jednak do czynienia nie tylko z polowaniem w wodzie, ale na dodatek w wodzie morskiej.
Gdy wydrozwierz zbliży się do brzegu, może czekać wilk
Wydrozwierze potrafią żyć na otwartym morzu, aczkolwiek najczęściej nie oddalają się od brzegu zbyt daleko. To w nie celują wilki, które kojarzymy ze skutecznymi polowaniami w lasach czy na otwartej przestrzeni. Woda, a zwłaszcza pełna fal i pływów woda morska, to coś zupełnie innego. Chwytanie ofiar w środowisku morskim bardzo różni się od polowania na lądzie. W wypadku wybrzeży Alaski skuteczna strategia wilczych łowów na kałany sprowadza się do wybrania ofiar nieostrożnych, dryfujących dostatecznie blisko brzegu i często w trakcie snu, nocą.
Jest to o tyle ciekawe, że chociaż wygląda na adaptację wilków do nowego rodzaju pokarmu, to rzeczywistości taką nie jest. Kałany morskie są drapieżnikami niegdyś pospolitymi na północnych brzegach Pacyfiku, od Japonii przez Alaskę i Kanadę po Kalifornię. Na wielu tych obszarach jednak wyginęły. Intensywne polowania na wydrozwierze dla ich cenionego futra (jest gęste i dobrze izoluje zwierzęta od zimna oceanu) przetrzebiło je już w XIX wieku, a kałany dobiły liczne katastrofy ekologiczne u brzegów Ameryki Północnej, zwłaszcza wycieki ropy i paliwa z tankowców.

Wilki mogły polować na zwierzęta morskie od wieków
Dopiero teraz populacja wydrozwierzy się odradza, a w związku z tym odradzają się polowania alaskańskich wilków na te zwierzęta. Nie mają co do tego wątpliwości naukowcy z Rhode Island, bowiem przeprowadzili starannie badania uzębienia tutejszych wilków. Jak mówi Patrick Bailey, zęby wilków są jak słoje w pniu drzewa, odzwierciedlają zmiany w diecie na przestrzeni lat. Można dzięki nim śledzić wzorce żywieniowe zwierzęcia na przestrzeni czasu. Mapowanie danych na zębach wielu zwierząt może pokazać, czy nowa dieta jest powszechna, czy też stanowi rzadką adaptację.
W wypadku wilków z Alaski wygląda na to, że drapieżniki nie odnalazły nowego rodzaju pokarmu. Owszem, diametralnie zmieniły swoje zachowanie i zaczęły polować na kałany, ale w rzeczywistości to powrót do dawnych, porzuconych zwyczajów łowieckich. Porzuconych z uwagi na brak wydrozwierzy przez wiele lat. Wilki nie zapomniały, że to dobre i smaczne ofiary, nie zapomniały jak na nie polować, co jest fascynującym odkryciem. Już teraz naukowcy zamierzają sprawdzić możliwe istniejące, ale porzucone adaptacje do polowań na przybrzeżne zwierzęta także u innych populacji wilków na świecie. Może się bowiem okazać, że niegdyś były to zachowania powszechniejsze niż myślimy.













