
W skrócie
-
16-latek we Włoszech spowodował śmiertelny wypadek, uciekając samochodem przed policją.
-
Ofiarą wypadku został 16-letni pasażer siedzący na tylnym siedzeniu.
-
W pojeździe podróżowało pięciu nastolatków, a wszyscy mieli we krwi stężenie alkoholu powyżej dopuszczalnego limitu.
-
Samochód marki Renault Megane był zarejestrowany na obywatela Polski i wyposażony w polskie tablice rejestracyjne, nie figurował jako kradziony.
-
Miasto Orta Nova jest pogrążone w żałobie po tragedii. Trwa ustalanie właściciela pojazdu przez służby Włoch i Polski.
Miasto Orta Nova we włoskim regionie Apulia opłakuje śmierć 16-latka. Chłopak zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Za kierownicą siedział jego rówieśnik.
Agencja ANSA relacjonuje szczegóły tragedii. W nocy za samochodem marki Renault Magane z pięcioma osobami w środku ruszył policyjny pościg. Kierowca wcześniej zignorował wezwanie do zatrzymania się.
Włochy. Tragedia na szosie, nie żyje 16-latek
Pościg trwał około trzech kilometrów. Ostatecznie pojazd wpadł w poślizg, uderzył w barierkę i dachował. Nie doszło do kontaktu z radiowozem.
Czwórka nastolatków, w tym kierowca, odnieśli niewielkie obrażenia. Zmarł 16-letni Andrea, który siedział na tylnym siedzeniu.
„Badania wykazały, że u wszystkich pięciu nastolatków (mieli od 14 0d 16 lat) poziom alkoholu we krwi przekraczał dopuszczalny limit” – podała ANSA.
Włochy. Tragiczny wypadek, pojawił się polski wątek
Zniszczony samochód Renault Megane posiada polskie tablice rejestracyjne oraz jest zarejestrowany na obywatela Polski. Pojazd nie był zgłoszony jako kradziony.
Włoska policja nie znalazła w środku dokumentów własności. Między państwami trwa wymiana informacji celem skontaktowania się z właścicielem auta.
Miasto Orta Nova pogrążone w żałobie. Opłakują śmierć 16-latka
17-tysięczne miasto Orta Nova jest pogrążone w żałobie. – Czujemy potrzebę zatrzymania się i refleksji. Ta historia wzywa nas wszystkich – instytucje, rodziny, szkoły i społeczeństwo obywatelskie – do przyjęcia jeszcze większej odpowiedzialności edukacyjnej wobec nowych pokoleń – mówił burmistrz Domenico Di Vito.
– Żaden pośpiech, żadne wyzwanie, żadna chwila beztroski nie są warte ceny przerwanego życia – dodał, wspominając tragiczny wypadek z udziałem nastolatków.
Nauczyciel zmarłego 16-latka opisał go jako osobę „żywą, uśmiechniętą i pogodną”. – Miał tyle marzeń. Zawsze mi mówił, że po ukończeniu szkoły chce zostać w rodzinnym mieście i coś tu osiągnąć. Był chłopcem pełnym zapału – podkreślił.

