
W skrócie
-
Na jeziorze Vico we Włoszech zaginął Luigi Cavallari, mąż minister Eugenii Roccelli, który po skoku z łodzi do wody nie wypłynął na powierzchnię.
-
Poszukiwania 84-latka prowadzą zespoły nurków oraz śmigłowiec, wykorzystując przy tym nowoczesne technologie, a na miejscu obecni są przedstawiciele służb.
-
W internecie pojawiły się negatywne komentarze dotyczące działań służb, które zostały potępione przez premier Włoch Giorgię Meloni.
Włoska minister ds. równych szans i rodziny Eugenia Roccella wraz z mężem wypłynęła w sobotę na jezioro Vico w prowincji Viterbo. 84-letni Luigi Cavallari postanowił wskoczyć do wody, jednak później nie był w stanie wrócić na łódź.
Jak podaje „la Repubblica”, po wynurzeniu mężczyzna miał powiedzieć, że źle się czuje i nie jest w stanie utrzymać się przy krawędzi łodzi. Gdy zniknął pod taflą jeziora, minister zawiadomiła służby.
Według wstępnych ustaleń Cavallari mógł doznać szoku termicznego i zostać porwany przez prądy na jeziorze.
Tragedia we Włoszech. Mąż minister Eugenii Roccelli zaginął na jeziorze
Do akcji poszukiwawczej zadysponowano zespoły doświadczonych nurków. Wykorzystano również najnowocześniejsze dostępne technologie – na głębokości powyżej czterech metrów widoczność jest mocno ograniczona. Maksymalna głębokość jeziora Vico wynosi blisko 50 metrów.
– To szczególnie skomplikowane poszukiwania. (…) Robimy wszystko, co możliwe w obliczu tej bardzo smutnej historii – mówił Andrea Nino Caputo, zastępca prefekta Viterbo.
Oprócz łodzi na miejscu jest także śmigłowiec, który przeczesuje teren przybrzeżny. Działaniami służb osobiście kierują komendant policji w Viterbo, zastępca prefekta prowincji, a także dowódca tamtejszej jednostki karabinierów.
Premier Włoch potępiła komentarze ws. zaginięcia. „Istnieje granica”
Wykorzystanie takich sił w poszukiwaniu męża minister oburzyła część internautów we Włoszech – zauważa agencja informacyjna ANSA. Pod publikacjami dotyczącymi zaginięcia Luigiego Cavallariego pojawiły się liczne negatywne komentarze. W niektórych z nich twierdzono, że zwykły obywatel nie mógłby liczyć na takie zainteresowanie w przypadku podobnej tragedii.
„Czytanie w tych godzinach ohydnych i nieludzkich komentarzy przeciwko Eugenii Roccelli to coś, co przyprawia o dreszcze” – napisała na platformie X premier Włoch Giorgia Meloni.
Szefowa włoskiego rządu zdecydowanie potępiła taką reakcję. „Istnieje granica, której nigdy nie powinno się przekraczać, a jest nią szacunek należny ludzkiemu cierpieniu” – zwróciła uwagę.
„Kiedy dochodzi do uderzenia w osobę i rodzinę w tak dramatycznym momencie, nie jesteśmy już w sferze sporu politycznego, lecz w sferze nędzy moralnej” – dodała Meloni.
Źródła: „la Repubblica”, ANSA












