
Artykuł jest aktualizowany.
Przeciwko odwołaniu Sobierańskiej-Grendy głosowało 238 posłów. Za było 212 parlamentarzystów.
Wcześniej negatywną opinię wobec wotum nieufności wydała sejmowa Komisja Zdrowia. Jolanta Sobierańska-Grenda objęła funkcję w lipcu 2025 r., zastępując na tym stanowisku Izabelę Leszczynę.
Opozycja chciała odwołać minister zdrowia. Takie stawiano jej zarzuty
Szefowa resortu zdrowia, podczas czwartkowej debaty w Sejmie nad wotum nieufności wobec niej, powiedziała, że pracuje w systemie ochrony zdrowia od ponad 20 lat. – Widziałam cierpiącego pacjenta, lekarzy, pielęgniarki, personel medyczny – wypalony zawodowo, zmęczony. Widziałam szpitale, które dźwigały się z ciężkich problemów, podejmując odważne decyzje restrukturyzacyjne. Widziałam menadżerów, którzy 24 na dobę zarządzali szpitalami – wymieniała.
Oceniła, że do przeprowadzenia reform potrzebna jest odwaga polityczna, którą ona posiada.
Zdaniem opozycji obecna szefowa MZ odpowiada za pogłębienie kryzysu finansowego w ochronie zdrowia oraz „chaotycznie wprowadzane zmiany w szpitalnictwie”. Przeciwnicy zarzucają jej również niezrealizowanie postawionych celów.
Sobierańska-Grenda twierdzi natomiast, że kondycja finansowa szpitali nie jest efektem ostatnich miesięcy, ale kilku lat. Jak przekonuje, konieczne jest uporządkowanie systemu, co ma jej zdaniem przełożyć się na szybszą i skuteczniejszą diagnostykę.
Wniosek o odwołanie minister zdrowia. „Na pewno to sygnał”
Zdaniem minister zdrowia wniosek złożony przez opozycję można traktować jako pretekst do rozmowy nad stanem systemu ochrony zdrowia i szukania rozwiązań. – Na pewno to sygnał, że trzeba przekonywać Polaków do tego, że potrzebujemy takiej otwartej rozmowy niezależnie od tego, kto na stanowisku ministra zdrowia będzie – przekonywała.
– Przede wszystkim potrzebna jest właśnie rzetelna rozmowa. Być może ta rozmowa o faktach, a nie rozmowa populistyczna powoduje, że niektóre rzeczy są po prostu dopiero wyraźnie słyszalne – oceniła Sobierańska-Grenda.
Po objęciu stanowiska Sobierańska-Grenda zapowiedziała odpolitycznienie MZ oraz odwołała większość dotychczasowych wiceministrów. – Mam nadzieję, że będę w stanie wraz ze współpracownikami stworzyć platformę do otwartej rozmowy o zdrowiu, oczywiście w połączeniu z rozwiązywaniem problemów. System jest poplątany i chaotyczny, a pacjent w nim zagubiony – powiedziała.
-
Pogrzeb Łukasza Litewki. Morze ludzi pożegnało tragicznie zmarłego posła
-
PiS rzucił podejrzenia, generał odpowiedział w Sejmie. Chodzi o Zondacrypto












