
Jak zwracają uwagę pracownicy Nadleśnictwa Świdnica w woj. dolnośląskim, „leśnicy w całym kraju nadal znajdują w lasach pułapki zastawione przez kłusowników”. Pokazali też przykłady – pordzewiały potrzask (tzw. żelastwo) czy metalowe wnyki, które usunięto z lasów.
Nadleśnictwo Świdnica. Znaleziono pułapki zastawione przez kłusowników
„Zwierzę złapane w taką pułapkę ginie w męczarniach” – zauważają leśnicy ze Świdnicy. To zagrożenie jednak nie tylko dla dzikiej zwierzyny. „Sidła i wnyki mogą być też niebezpieczne dla wszystkich osób odwiedzających lasy oraz ich pupili” – zwracają uwagę pracownicy nadleśnictwa.
Warto wiedzieć, jak mogą wyglądać, by ustrzec się zagrożenia i poinformować o ich znalezieniu Służbę Leśną. Jeżeli znajdziesz w lesie wnyki, zrób zdjęcie i przekaż tę informację do miejscowego nadleśnictwa
Walką z kłusownictwem w Polsce zajmuje się Straż Leśna. W wykrywaniu sprawców często pomagają m.in. zamontowane w lesie fotopułapki.
Na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe w całym kraju 2024 r. ujawniono 84 przypadki kłusownictwa, zlikwidowano też 314 narzędzi kłusowniczych. Wartość szkód spowodowanych z tytułu kłusownictwa w 2024 r. to 787,5 tys. zł.
Wnyki i sidła to niejedyne niebezpieczeństwo, na jakie można się natknąć w polskich lasach. Kilka dni temu opisywaliśmy w Zielonej Interii pułapkę, którą ktoś zastawił w Borach Dolnośląskich. Na odcinku 60 metrów w kilku miejscach z ziemi wystawały ostre wkręty, które mogły zranić spacerowiczów i biegaczy lub przebić opony w rowerach czy samochodach.












