
-
Ambasador USA w Polsce wyraził rozczarowanie brakiem wsparcia ze strony Europy w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
-
Stany Zjednoczone nie prosiły państw europejskich o bezpośrednie zaangażowanie militarne w Iranie, a jedynie o możliwość korzystania z lotnisk i baz.
-
Austria, Hiszpania i Włochy odmówiły Stanom Zjednoczonym dostępu do swojej przestrzeni powietrznej lub baz podczas operacji wojskowych związanych z wojną z Iranem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Mimo wielokrotnych apeli ze strony Donalda Trumpa, Europa konsekwentnie dystansuje się od konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Głos w sprawie zabrał ambasador USA w Polsce, który w gorzkich słowach skomentował postawę europejskich państw.
„Brakuje im odwagi”. Ambasador USA krytykuje sojuszników
„Jeśli Europa nie postrzega Iranu jako bezpośredniego zagrożenia, to dlaczego Amerykanie mieliby traktować go w ten sposób w imieniu Europy? Europa chętnie wypowiada się w ostrym tonie, ale powoli przechodzi do działania” – napisał Tom Rose w mediach społecznościowych.
„Wiedzą, czym jest Iran i jakie zagrożenie stwarza, ale brakuje im odwagi, nie wspominając o możliwości obrony” – dodał.
Ambasador przypomniał, że „Iranem rządzi fanatyczny reżim islamistyczny, który ma za sobą półwieczną historię apokaliptycznego terroryzmu i morduje dziesiątki tysięcy własnych obywateli, otwarcie wzywa do zniszczenia Izraela i 'śmierci Ameryce’ oraz nadal buduje rakiety balistyczne w celu ochrony swojego programu nuklearnego”.
Podkreślił jednocześnie, że Stany Zjednoczone nigdy nie prosiły o bezpośrednie zaangażowanie militarne Europy w Iranie.
„Powiedzmy sobie jasno prezydent Donald Trump nigdy nie prosił Europy, by walczyła z nami. Wszystko, czego chciał, to pozwolenie na korzystanie z lotnisk i baz, które opłaciliśmy, obsadzaliśmy i utrzymywaliśmy, by bronić Europy” – stwierdził.
„Nie żołnierzy. Nie eskalacji. Tylko dostępu. Nawet to okazało się zbyt trudne” – dodał Tom Rose. „Sojusze nie są trwałe, gdy jedna strona odmawia pomocy drugiej” – podsumował.
Kolejne kraje odmawiają USA. Donald Trump krytykuje NATO
W czwartek poinformowano, że Austria odmówiła Stanom Zjednoczonym korzystania ze swojej przestrzeni powietrznej przy operacjach wojskowych związanych z wojną z Iranem. Tamtejsze Ministerstwo Obrony jako powód podało neutralność państwa.
Wcześniej podobną decyzję podjął rząd Hiszpanii, który zamknął swoją przestrzeń powietrzną dla lotów wojskowych związanych z wojną z Iranem. Według doniesień medialnych także Włochy odmówiły kilku samolotom USA lądowania w bazie na Sycylii.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w opublikowanej w środę rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Telegraph”, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO, a sam Sojusz Północnoatlantycki nazwał „papierowym tygrysem”.
Republikanin wielokrotnie mówił, że kraje NATO powinny zaangażować się militarnie w odblokowanie cieśniny Ormuz. Ruch w tej cieśninie, ważnej dla eksportu ropy i gazu z krajów Zatoki Perskiej, od około miesiąca blokuje Iran w odwecie za ataki Izraela i USA.
W krajach europejskich – z którymi Trump nie konsultował się przed rozpoczęciem wojny – dominuje przekonanie, że wojna prowadzona jest przez USA bez większego planu.












