
Rzecznik irańskiego resortu dyplomacji Esmail Bagei zwrócił uwagę na ciszę, jaka od soboty 28 lutego zapadła w Brukseli. W wywiadzie dla hiszpańskiej telewizji publicznej TVE podkreślał, że ta postawa została dostrzeżona w Teheranie i odbierana jest krytycznie.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran dostrzega postawę Europy
– Jeśli będą milczeć w sprawie amerykańsko-izraelskiego ataku na Iranu, to kraje Unii Europejskiej wcześniej, czy później zapłacą cenę – stwierdzał Bagei. Dodawał, że żadne państwo członkowskie ONZ nie może być obojętne wobec ataku na jego kraj. Jednocześnie docenił postawę Hiszpanii, która otwarcie skrytykowała działania agresorów oraz nie zgodziła się na skorzystanie z amerykańskich baz na swoim terytorium.
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez w środę 4 marca oznajmił, że atak Izraela i USA na Iran jest niezgodny z prawem międzynarodowym. W reakcji na odmowę udostępnienia amerykańskich baz w Hiszpanii do dalszych ataków na Iran, prezydent Donald Trump zagroził całkowitym zerwaniem stosunków handlowych z Madrytem.
Rzecznik wyjaśniał też, że Teheranowi zależy na dobrych stosunkach ze stolicami krajów arabskich w rejonie Zatoki Perskiej. Stwierdził jednak, że nie ma wyjścia, broniąc się przed agresją obcych mocarstw. – Problem polega na tym, że terytoria te są wykorzystywane przez Stany Zjednoczone do przygotowań i logistyki oraz do wystrzeliwania rakiet w kierunku Iranu – mówił.
Iran już wcześniej ostrzegał Europę
Wcześniej Iran ostrzegł kraje europejskie przed włączeniem się do konfliktu na Bliskim Wschodzie. – To byłby akt wojny. Każde takie działanie przeciwko Iranowi zostanie uznane za współudział w agresji. Zostanie uznane za akt wojny przeciwko Iranowi – mówił Esmail Baqei.
W niedzielę 1 marca agencja AFP poinformowała, że Francja, Niemcy i Wielka Brytania oświadczyły, że są gotowe bronić swoich interesów i interesów swoich sojuszników w Zatoce Perskiej. W wydanym wspólnie oświadczeniu zadeklarowały gotowość do podjęcia „działań obronnych”, aby „zniszczyć u źródła zdolność Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów”.













