
-
Wołodymyr Zełenski potwierdził, że USA nie przekierowały dotychczas broni z Ukrainy na Bliski Wschód, ale zaznaczył, że nie wie, czy tak się nie stanie w przyszłości.
-
Prezydent Ukrainy odniósł się do zasobów broni wykorzystanych przez Stany Zjednoczone podczas ataku na Iran i wyraził nadzieję, że wsparcie dla Ukrainy nie zostanie ograniczone.
-
Zełenski i Marco Rubio przedstawili sprzeczne stanowiska w sprawie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy związanych z wycofaniem wojsk z Donbasu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Jeśli chodzi o przekierowanie broni (w ramach programu PURL – red.), nic istotnego się nie wydarzyło – poinformował Wołodymyr Zełenski podczas sobotniej rozmowy z dziennikarzami.
Jak dodał ukraiński przywódca, nie wie, co przynieść może przyszłość. – Myślę, że to zależy od wielu czynników. Czas trwania wojny na Bliskim Wschodzie będzie, moim zdaniem, decydujący w tej kwestii – powiedział ukraiński prezydent.
Wcześniej o planach Pentagonu w tej kwestii donosił „The Washington Post”. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła – opisywano w czwartek.
USA przekierują broń w ramach PURL z Ukrainy na Bliski Wschód? Zełenski zabrał głos
Zełenski przyznał, że ma świadomość tego, jak wielkie zasoby broni zostały wykorzystane przez Stany Zjednoczone podczas ataku na Iran. Wyraził też nadzieję, że Amerykanie nie zdecydują się na działania, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia wsparcia dla walczącej Ukrainy.
– Widzimy, w jaki sposób działały Stany Zjednoczone na Bliskim Wschodzie. Wiemy, jaką ilość broni wykorzystały – stwierdził.
Słowa przywódcy są reakcją na piątkową wypowiedź sekretarza stanu USA Marco Rubio, który przyznał, że broń w ramach PURL nie została dotąd przekierowana, jednak nie wykluczył, że może się to stać, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Program PURL (Priorytetowa Lista Wymagań Ukrainy) uruchomiony został w sierpniu ubiegłego roku. Dotyczy finansowania przez kraje NATO zakupów broni i amunicji z amerykańskich zasobów dla Ukrainy.
Gwarancje bezpieczeństwa w zamian za wyjście z Donbasu? Sprzeczne oświadczenia Zełenskiego i Rubio
W piątkowej rozmowie z agencją Reutera Rubio zaprzeczył, by USA miały objąć Ukrainę gwarancjami bezpieczeństwa tylko w przypadku, gdy Kijów zdecyduje się wycofać swoje wojska z Donbasu.
– Widziałem, że (Zełenski – red.) to mówił i to smutne, że tak powiedział. Wie, że to nieprawda i nie to mu powiedziano – wskazał.
Zdaniem prezydenta Ukrainy wskazują na to jednak wszystkie znaki. – Można mieć różne nastawienie, ale wszystkie sygnały w trakcie negocjacji wskazują (…), że będziemy mogli otrzymać gwarancje bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych nie przed zawieszeniem broni, nie przed zakończeniem wojny, ale dopiero po opuszczeniu Donbasu przez nasze wojska – powiedział w sobotę w rozmowie z reporterami.
– Gwarancje otrzymamy dopiero po wycofaniu się z Donbasu. I to jest obecnie warunek zakończenia wojny – dodał przywódca.
Zełenski mówił także o konieczności wywierania presji na Rosję. Jak wskazał, dane wywiadowcze wskazują, że Kreml służy Teheranowi pomocą w lokalizacji amerykańskich i brytyjskich baz wojskowych. – Kto komu pomaga? Musimy wywrzeć presję na agresora. A w tym przypadku zniesienie sankcji (na Rosję – red.) zdecydowanie nie jest presją. Okazuje się, że to naprawdę dziwne – przekonywał.
Źródło: Interfax-Ukraina
-
Napięta wymiana zdań na szczycie G7. Poszło o Rosję
-
Kilkadziesiąt tankowców „floty cieni” utknęło. Pokłosie ukraińskich ataków












