
W skrócie
-
Szef ukraińskiej dyplomacji ostrzegł partnerów przed potencjalnie katastrofalnymi skutkami rosyjskich ataków na stacje elektroenergetyczne zaopatrujące elektrownie jądrowe.
-
W Kijowie i innych miejscach Ukrainy doszło w ostatnich dniach do blackoutów, zabrakło prądu i ogrzewania.
-
Wołodymyr Zełenski zaapelował do sojuszników o więcej środków obrony przeciwlotniczej, twierdząc, że obecne dostawy są niewystarczające.
Szef ukraińskiej dyplomacji wystosował w sobotę nowe ostrzeżenie. „Dzielimy się istotnymi danymi z partnerami, ostrzegając przed potencjalnie katastrofalnymi skutkami” – napisał na platformie X, wskazując na groźbę rosyjskich ataków.
Andrij Sybiha sprecyzował, że ukraińscy agenci wywiadu donoszą o potencjalnym zmasowanym uderzeniu nieprzyjaciela na stacje elektroenergetyczne zaopatrujące ukraińskie elektrownie jądrowe.
Ataki Rosji paraliżują Ukrainę. Kijów ostrzega i apeluje
Działania Moskwy mają na celu dalszy paraliż sektora energetycznego Ukrainy. W ostatnich dniach m.in. w Kijowie zapanował blackout – zabrakło prądu i ogrzewania.
Andrij Sybiha określił ujawnione plany Rosji za „lekkomyślne”. Zaapelował do wielkich mocarstw oraz przedstawicieli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej o „wydanie jasnego ostrzeżenia Moskwie”.
Wojna w Ukrainie. Zełenski do sojuszników: Dostawy są niewystarczające
Prezydent Ukrainy zaapelował do rodaków o wzajemną pomoc i przekazał, że rozmawia z partnerami o przekazaniu środków obrony przeciwlotniczej. – Dlatego, że nie ma wystarczającej presji, Rosjanie robią to wszystko – powiedział.
Zdaniem ukraińskiego przywódcy „dostawy (sprzętu do obrony przeciwlotniczej – red.) są niewystarczające”. – Staramy się przyśpieszyć działania i ważne, żeby partnerzy nas wysłuchali – zaznaczył.
W ostatnich tygodniach Rosja, wykorzystując zimę, na masową skalę atakuje elementy infrastruktury energetycznej Ukrainy, doprowadzając do zniszczeń i wielkich kłopotów z dostępem do ogrzewania czy prądu w wielu częściach kraju.












