
-
Jurij Podolak ocenił, że siły ukraińskie „przewyższają rosyjską armię” pod względem skuteczności i tworzenia nowoczesnych taktyk oraz strategii.
-
Podolak stwierdził, że ukraińskie ataki dalekiego zasięgu na terytorium Rosji są skuteczne, a obrona Kremla nie radzi sobie z ochroną logistyki.
-
Wołodymyr Zełenski zadeklarował gotowość do wielkanocnego zawieszenia broni, jednak ukraiński porucznik „Janik” uznał, że zawieszenie broni byłoby korzystne dla Rosjan.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jeden z najbardziej znanych blogerów internetowych i rosyjskich zwolenników inwazji na Ukrainę, Jurij Podolak, stwierdził w piątek, że Siły Zbrojne Ukrainy przewyższają armię Kremla pod względem skuteczności na froncie.
– Stopniowo przewaga przechodzi na naszych wrogów. Pracują tam bardzo doświadczeni ludzie. To wysoko wykwalifikowani specjaliści. Wiedzą, jak to działa i starają się wykorzystać swoją przewagę techniczną. Niestety, im się to udaje. Wiem, że rosyjskim widzom wydaje się, że mamy więcej sił i zasobów, ale wróg kontratakuje i odnosi sukces – stwierdził bloger.
Wojna w Ukrainie. Rosyjski bloger: Wróg działa bardzo skutecznie
Podolak ocenił przy tym, że wiosenna ofensywa wymierzona we wschodnie i południowe regiony Ukrainy prawdopodobnie zakończy się niepowodzeniem i przyniesie Rosji ogromne straty.
– Niestety sądzę, że w nadchodzących miesiącach nie uda nam się zmienić tej sytuacji. Po prostu nie możemy. Na nasze wielkie nieszczęście. I bardzo ważne jest to, że będzie to miało miejsce w tych miesiącach, w których, zgodnie z logiką, powinniśmy uderzyć na nich z pełną siłą – dodał.
Bloger zaznaczył ponadto, że ukraińskie ataki dalekiego zasięgu w głąb Rosji są celne i obrona Kremla nie jest w stanie sobie z nimi poradzić. – Wróg działa bardzo skutecznie na naszych tyłach, atakuje naszą logistykę i niestety nie mamy możliwości skutecznej ochrony tych obszarów. Nie mamy wystarczającej ilości sprzętu zagłuszającego i nie jest on odpowiedniej jakości – ocenił.
Rosjanin z ponurą wizją ws. wojny. „Czekają nas bardzo poważne problemy”
– Jeśli będziemy żywić przekonanie, że zwycięstwo w tej wojnie mamy już w kieszeni, to niestety obawiam się, że czekają nas bardzo poważne problemy. I to już w najbliższej przyszłości – podkreślił Podolak.
– Nasz wróg jest bardzo, bardzo skuteczny. Uczy się niezwykle szybko. Znacznie szybciej niż my. Szybko tworzy nowe taktyki, a nawet strategię nowoczesnej wojny; obecnie nawet kraje NATO zaczynają ją stosować, ponieważ przyznają, że w tej dziedzinie Ukraina jest liderem. Nie mogę powiedzieć, że są w tym słabsi od nas. Niestety, są silniejsi – przyznał.
Dodajmy, że Jurij Podolak to były obywatel Ukrainy, który w 2014 roku przeszedł na stronę Rosji. Od pewnego czasu prowadzi on kanał informacyjny na Telegramie, który ma około 2,8 mln subskrybentów. Aktywny jest również na YouTubie, gdzie śledzi go 2,7 mln odbiorców, co plasuje go w czołówce najpopularniejszych w Rosji.
Zełenski chciał wielkanocnego zawieszenia broni. Ukraiński porucznik nie jest przekonany
Przypomnijmy, że w poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział dziennikarzom, że Kijów jest gotowy na zawieszenie broni w Wielkanoc. Dodał też, że jest w stanie ogłosić rozejm z Rosją w kwestii ataków na infrastrukturę energetyczną.
– Z wypowiedzi Zełenskiego, które czytaliśmy, nie wynika dla nas jasno sformułowana inicjatywa dotycząca wielkanocnego rozejmu – komentował z kolei rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow w rozmowie z dziennikarzami. Ocenił też, że „to Ukraina, a nie Rosja, potrzebuje zakończenia wojny„.
– Oni potrzebują tej pauzy. Zadziała na ich korzyść, nie Ukrainy – podkreślał.
„Janik” zaznaczył ponadto, że ukraińska armia w ostatnim czasie poczyniła postępy w kilku ważnych obszarach: między obwodem dniepropetrowskim a donieckim i w kierunku Łymanu. Z tego powodu Rosja może nie być chętna do jakiejkolwiek formy zawieszenia broni.
– Przyjęcie jej byłoby przyznaniem się do słabości. Sygnałem, że zawieszenie broni jest im potrzebne – wyjaśnił porucznik w rozmowie z Interią.












