
W skrócie
-
Rosja przeprowadziła atak na dwa zagraniczne statki cywilne w porcie w Czarnomorsku, raniąc jedną osobę.
-
Kilka dni wcześniej doszło do podobnych ataków na cywilne jednostki pływające w pobliżu Odessy, w wyniku których zginął jeden marynarz.
-
Ukraina podkreśla, że Rosja celowo uderza w handel międzynarodowy, naruszając bezpieczeństwo morskie.
„Wrogi bezzałogowy statek powietrzny uderzył w tankowiec płynący pod banderą Panamy, który oczekiwał na wejście do portu w celu załadunku oleju roślinnego. Niestety, jeden członek załogi został ranny.” – napisał na platformie Telegram Ołeksij Kułeba.
Ukraiński polityk dodał, że ranny otrzymał niezbędną pomoc. „Na miejscu są służby ratownictwa morskiego, a pożar na pokładzie jest gaszony” – przekazał.
Kułeba poinformował również, że ofiarą rosyjskiego ataku w podobnym czasie padł statek pływający pod banderą San Marino, który w momencie uderzenia wypływał z portu z ładunkiem kukurydzy.
W przypadku drugiego ataku nikt nie został ranny, a jednostka mogła kontynuować swoją podróż.
Wojna w Ukrainie. Rosja uderzyła w cywilne statki na Morzu Czarnym
„To kolejny dowód na to, że Rosja celowo atakuje statki cywilne, uderzając w handel międzynarodowy i bezpieczeństwo morskie” – podkreślił wicepremier Ukrainy. Zaznaczył też, że Ukraina „nadal obsługuje porty i wypełnia swoje zobowiązania międzynarodowe”.
Osoba zaznajomiona ze sprawą przekazała w rozmowie z Reutersem, że jeden z zaatakowanych statków płynął do Włoch.
Kilka dni wcześniej ukraińskie władze informowały o podobnym ataku, którego celem w pobliżu portu w Odessie padły dwie inne zagraniczne jednostki. Jedna z nich płynęła pod banderą Saint Kitts i Nevis, druga – Komorów.
W przypadku ataku na pierwszy z nich, transportujący zboże, nie było ofiar śmiertelnych. W wyniku uderzenia na drugi, przewożący soję, zginął jeden z członków załogi, obywatel Syrii.













