
-
Europejscy szefowie wywiadów twierdzą, że Rosja nie jest zainteresowana szybkim zakończeniem wojny i dąży do osiągnięcia swoich strategicznych celów, w tym odsunięcia od władzy Wołodymyra Zełenskiego.
-
Według rozmówców Reutersa Moskwa wykorzystuje negocjacje do nacisku na złagodzenie sankcji i podejmuje próby podziału rozmów na kwestie wojskowe oraz umowy z USA.
-
W bieżących rozmowach w Genewie nie doszło do przełomu, a Zełenski podkreślił brak zgody na przekazanie Donbasu i konieczność obecności przedstawicieli europejskich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował, że USA postawiły przed Kijowem i Moskwą ultimatum – chcą, by do przełomu w rozmowach pokojowych doszło do czerwca bieżącego roku.
Reuters donosi tymczasem, że na porozumienie między Rosją a Ukrainą w 2026 roku nie ma praktycznie żadnych szans. Skąd takie wnioski? Agencja swoje prognozy opiera na doniesieniach szefów pięciu europejskich wywiadów, z którymi rozmawiała w ostatnich dniach.
Rozmówcy Reutersa, pragnąć zachować anonimowość, ocenili zgodnie, że Rosja nie chce szybko zakończyć trwającej wojny. „Czterech z nich stwierdziło, że Moskwa wykorzystuje rozmowy z USA, by naciskać na złagodzenie sankcji i starać się o zawarcie umów biznesowych” – czytamy.
Szefowie wywiadów w Europie oceniają szanse na pokój w 2026 roku
Jeden z przedstawicieli toczące się w tym tygodniu rozmowy pokojowe w Genewie określił mianem „teatru negocjacji„. Agencja wskazuje, że wypowiedzi europejskich szefów wywiadów obrazują „uderzającą przepaść w myśleniu między stolicami europejskimi a Białym Domem.
Jeden z szefów wywiadu europejskiego kraju: – Rosja nie dąży do porozumienia pokojowego. Dąży do osiągnięcia swoich strategicznych celów. Te się nie zmieniły. Należą do nich odsunięcie od władzy Zełenskiego i uczynienie z Ukrainy „neutralnego” bufora przed Zachodem.
Zdaniem innego szefa wywiadu największym problemem jest to, że Rosja nie chce i nie potrzebuje pokoju, a jej gospodarka „nie jest na skraju załamania”.
Reuters podkreśla, że rozmówcy nie wyjawili, jak zdobyli informacje, którymi się dzielą. Wszyscy stwierdzili jednak, że Rosja to priorytetowy cel gromadzenia danych wywiadowczych.
Wojna w Ukrainie. Szefowie wywiadów z Europy ostrzegają
Jeden z szefów wywiadu ocenił, że Rosja mogłaby być zadowolona, gdyby doszło do ustępstw terytorialnych, ale nie osiągnęłaby celu, jakim jest „obalenie prozachodniego rządu Zełenskiego”. Inny wskazał, że błędne jest wrażenie, iż oddanie Donbasu Rosji doprowadzi do szybkiego zawarcia pokoju.
– Jeśli Rosjanie pozyskają ustępstwa, to może być początek negocjacji – powiedział jeden rozmówca, oceniając, że Moskwa szybko wysunie kolejne żądania.
Inny z kolei wskazał, że ma obawy dotyczące „bardzo ograniczonego” poziomu umiejętności negocjacyjnych z Rosją na Zachodzie. – Prezydent Trump i jego zespół zrobili więcej niż ktokolwiek inny, aby zjednoczyć obie strony (…) – skomentowała te słowa rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly.
MSZ Rosji nie odpowiedziało na prośbę o komentarz w sprawie.
Negocjacje w sprawie wojny w Ukrainie. Rosja ma nową taktykę
Szefowie wywiadów mówili też o taktyce Rosji na negocjacje. Według dwóch z nich Moskwa gra o rozdzielenie rozmów na dwie części – skupiającej się na wojnie i drugiej dotyczącej dwustronnych umów z USA, które dotyczyłyby też złagodzenia sankcji wobec Rosji.
Oferta miałaby zostać sformułowana tak, by przyciągnąć zarówno Trumpa, jak i rosyjskich oligarchów, którzy nie zarobili na wojnie z powodu sankcji, ale których lojalność jest dla Putina ważna.
Według urzędników duże ryzyko finansowe czeka Rosję w drugiej połowie 2026 roku. Wskazano też na dużą odporność rosyjskiego społeczeństwa, które gotowe jest na wyrzeczenia.
„Niektórzy analitycy wskazują, że rosyjska gospodarka znajduje się gdzieś pomiędzy recesją a stagnacją” – czytamy.
„Płynna część rosyjskiego funduszu ’na czarną godzinę’, z którego Kreml korzysta, by pokryć deficyt budżetowy, od czasu inwazji w 2022 roku zmniejszyła się po ponad połowę” – zauważa Reuters.
Wojna w Ukrainie. Rozmowy o pokoju w Genewie
W bieżącym tygodniu doszło do kolejnej fazy rozmów między Rosją i Ukrainą, a także USA. Przełomu w kluczowych kwestiach spornych, dotyczących szczególne terytorium, wciąż nie ma. Prezydent Zełenski podkreślał w wywiadzie dla Axios, że nie zgodzi się na przekazanie kontrolowanych części Donbasu rosyjskiemu okupantowi. Oceniał, że wyniki tychże rozmów są niewystarczające.
„Były dwie grupy: grupa wojskowa i polityczna. Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej. Dlaczego? Dlatego, że wojskowi w formacie trójstronnym mówili o tym, jak opracować misję monitorowania zawieszenia broni, kiedy ono zostanie ustanowione, gdy kierunek polityczny otworzy te możliwości” – napisał w serwisie X.
„Trudna dyskusja toczy się wokół roli Europejczyków. Dla nas ich rola ma duże znaczenie. Ważne jest, że mamy amerykańskich partnerów. Ale raz po raz podkreślam, że, moim zdaniem, potrzebujemy także europejskich przedstawicieli” – dodał Zełenski.
Ukraiński lider napisał też, że wie, iż „Amerykanie, a być może też także niektórzy Europejczycy, omawiają z Rosją nowy dokument – między NATO a Rosją„.
Wcześniejsze przekazy, także anonimowe, wskazywały na bardzo napięty charakter rozmów pomiędzy delegacjami.
-
Kusili lukratywnymi posadami, a wysyłali na front. Nowe dane z pola walki
-
Rywal Zełenskiego odsłania karty. Ma szansę zostać nowym prezydentem













