
-
Aktywista Serhij Sternenko stwierdził, że Rosja stoi przed najtrudniejszym latem z powodu ukraińskich ataków w głębi kraju oraz prawdopodobnych zniszczeń infrastruktury.
-
Portal TSN poinformował, że Ukraina prowadzi ofensywę ukierunkowaną na rosyjskie cele logistyczne i wojskowe, co prowadzi do problemów z zaopatrzeniem po stronie Kremla.
-
Wołodymyr Zełenski poinformował o znacznych stratach rosyjskich żołnierzy oraz o tajnej mobilizacji mającej na celu uzupełnienie sił.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Portal TSN ocenił, że nadchodzące lato zapowiada się jako „najgorętszy okres dla rosyjskich sił okupacyjnych od początku pełnoskalowej inwazji„. To ze względu na fakt, że siły ukraińskie przygotowują ofensywę, która ma „znacznie skomplikować” sytuację Kremla na wszystkich kierunkach. Analizą w tym temacie podzielił się aktywista Serhij Sternenko.
Zdaniem działacza najbardziej bolesne uderzenia „jeszcze się nie rozpoczęły”. Ukraina planuje bowiem ataki, których celem będzie zniszczenie infrastruktury wojskowej, znajdującej się bezpośrednio na terenie Rosji oraz paraliż wrogich linii zaopatrzeniowych.
„To będzie najgorsze i najtrudniejsze lato dla Rosjan. Wszystko jeszcze przed nami, zwłaszcza ataki w głąb Federacji Rosyjskiej i utrudnienia logistyczne” – podkreślił Sternenko we wpisie, który pojawił się na platformie Telegram.
Wojna w Ukrainie. Rosja szykuje się na trudne lato
Prognozy te – w ocenie portalu – formułowane są w kontekście coraz częstszych i skuteczniejszych ataków ukraińskich dronów i rakiet na rafinerie ropy naftowej, lotniska i bazy wojskowe na terytorium Rosji. Jak podkreślił TSN, systematyczne niszczenie moskiewskiej logistyki „już teraz zmusza okupantów do zmiany tras dostaw amunicji i paliwa, co osłabia ich potencjał ofensywny na froncie”.
Same prognozy Sternenki pokrywają się też z oficjalnymi zapowiedziami ukraińskiego kierownictwa wojskowo-politycznego. Wołodymyr Zełenski po ostatnim spotkaniu z dowództwem wojskowym poinformował, że uzgodnił nowe dalekosiężne ataki na terytorium Rosji.
„Zgodziłem się na nasze nowe operacje dalekiego zasięgu – to jest konieczne, aby Rosja poczuła, że będzie musiała zapłacić za wojnę swoimi stratami” – podkreślił Zełenski.
TSN zwrócił przy tym uwagę, że wojna coraz bardziej przesuwa się w głąb Rosji, paraliżując okolice Moskwy i Ural. Udaje się to dzięki ukraińskim krajowym firmom, które „produkują setki dronów dziennie„. Maszyny te są w stanie skutecznie atakować rosyjskie rafinerie, logistykę i obiekty wojskowe na tzw. głębokim zapleczu.
Rosja zmaga się z brakami kadrowymi. Ukraiński wywiad donosi o tajnej mobilizacji
Utworzenie tak rozległej strefy walk zmusza Moskwę do przeniesienia swoich magazynów i szlaków zaopatrzeniowych znacznie dalej od frontu. Z tego powodu Rosja od kilku miesięcy z rzędu ponosi straty przekraczające jej możliwości mobilizacyjne.
„Według ukraińskich szacunków, tylko w ciągu dwóch wiosennych miesięcy zginęło lub zostało ciężko rannych około 35 tysięcy Rosjan” – przypomniał serwis.
Jednocześnie – według informacji przekazanych przez Wołodymyra Zełenskiego – rosyjskie dowództwo próbuje zrekompensować straty na froncie poprzez tajną mobilizację, która ma obejmować masową wysyłkę rozkazów mobilizacyjnych, apele o szkolenia wojskowe i inne działania mające na celu uzupełnienie sił.
„Przekażemy naszym partnerom informacje. To jest jasny dowód na to, że nie wywieramy wystarczającej presji na Rosję” – pisał Zełenski w środę.

