
W skrócie
-
Fire Point to firma odpowiedzialna za produkcję większości ukraińskich dronów dalekiego zasięgu, umożliwiających ataki na terytorium Rosji.
-
Fire Point jest bliska wprowadzenia do użytku dwóch nowych naddźwiękowych pocisków balistycznych: FP-7 o zasięgu ok. 300 km oraz FP-9 przenoszącego 800 kg głowicy bojowej na odległość do 850 km.
-
Firma prowadzi rozmowy z europejskimi firmami na temat nowego systemu obrony powietrznej jako tańszej alternatywy dla Patriota.
Fire Point to utworzona tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie firma, która odpowiada za produkcję większości ukraińskich dronów dalekiego zasięgu.
Produkowane przez nią uzbrojenie pozwala na ataki na obiekty położone głęboko na terytorium Rosji.
W ostatnich miesiącach jeden z jej pocisków manewrujących dalekiego zasięgu, FP5 (Flamingo), posłużył do uderzenia w fabrykę pocisków balistycznych położoną niemal 1400 km za ukraińsko-rosyjską granicą.
Wojna w Ukrainie. Kijów zapowiada, chodzi o dwa kluczowe pociski
W ostatnich dniach współzałożyciel firmy, Denys Shtilierman, poinformował, że firma Fire Point jest bliska wprowadzenia do użytku dwóch nowych, naddźwiękowych pocisków balistycznych.
Mniejszy z nich, FP-7 o zasięgu ok. 300 km, ma zostać po raz pierwszy przetestowany w boju „w niedalekiej przyszłości„. Z kolei większy FP-9, zdolny przenosić głowicę bojową o masie 800 kg na odległość do 850 km, wkrótce wejdzie w fazę testów.
Model FP-9 pozwoliłby Ukraińcom na przeprowadzenie bezpośredniego uderzenia na Moskwę. – To zmusiłoby osoby na najwyższych stanowiskach w Rosji do ogromnej zmianie w sposobie myślenia – zaznaczył Shtilierman.
Będzie konkurencja dla systemu Patriot? Negocjują z Europejczykami
Firma Fire Point poinformowała także, że prowadzi rozmowy z europejskimi firmami w sprawie wprowadzenia na rynek nowego systemu obrony powietrznej.
Sprzęt ten miałby stanowić tańszą alternatywę dla coraz mniej dostępnego amerykańskiego systemu Patriot.
Negocjacje odbywają się w momencie wyraźnego napięcia na linii USA – Stary Kontynent. Administracja Donalda Trumpa zarzuca europejskim sojusznikom, że nie włączyli się w wojnę przeciwko Iranowi.
Źródła: Reuters, Ukrainska Prawda













