
-
Według CNN przekonanie o szybkim ustąpieniu Rosji wobec Ukrainy jest błędne, a szybka kapitulacja Kremla nadal wydaje się odległa.
-
Raport amerykańskiego think tanku wskazuje, że ukraińskie ataki dronami pozwoliły odzyskać ponad 200 km kwadratowych terytorium, lecz CNN podkreśla, że obecne kłopoty Rosji nie muszą oznaczać jej ustępstw.
-
Władimir Putin przyznał, że Rosja przechodzi trudny etap, ogłosił rozważanie zakazu eksportu oleju napędowego i konieczność wzmocnienia obrony infrastruktury krytycznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ukraińskie ataki z wykorzystaniem dronów zmieniły sytuację na froncie. Jak wynika z raportu amerykańskiego think tanku Rady Stosunków Zagranicznych, zwiększenie liczby takich operacji do bezprecedensowego poziomu pozwoliło Kijowowi odzyskać ponad 200 km kwadratowych terytorium.
„Jest w tym pewna gorzka ironia: przez lata systematyczne niszczenie ukraińskiej infrastruktury energetycznej było jednym z najbardziej przemyślanych elementów rosyjskiej strategii wojennej. (…) Dziś wygląda na to, że Ukraina odwróciła tę logikę, a Rosjanie sami zaczynają doświadczać konsekwencje takiej strategii” – zauważa CNN.
Rosja pod presją Ukrainy. Media: Tyle może nie wystarczyć
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w ostatnim czasie podkreślał, że rosnące zdolności dronowe jego kraju „mogą szybko stworzyć warunki, w których Rosja będzie zmuszona wybrać pokój„. Z kolei szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen na początku tego miesiąca stwierdziła, że „sytuacja odwraca się na korzyść Ukrainy”.
CNN, wskazując na budzące się na Zachodzie nadzieje, tonuje jednak nastroje. Ocenia, że zbytni optymizm może okazać się błędny.
„To może być jednak błędne myślenie – twierdzić, że obecne problemy Rosji zmuszą Kreml do ustąpienia. Przynajmniej na razie” – podkreśla jednak CNN.
W swojej analizie stacja wskazuje na budowany dekadami przez Putina „wizerunek nieugiętego przywódcy”. Jak dodaje CNN, jest to portret kruchy, co sprawia, że rosyjski przywódca ma niewielką przestrzeń do godzenia się na ustępstwa, które by ten wizerunek osłabiały.
„Jest to fakt, który sprawia, że kapitulacja, wycofanie się czy nawet kompromis z Ukrainą są dla niego niezwykle mało prawdopodobne i trudne do zrealizowania” – wskazano.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie zaczynają dostrzegać skutki
Szacuje się, że podczas wojny wywołanej przez Rosję zginęło ponad milion osób. Mimo to Kreml nadal nie uzyskał pełnej kontroli nad czterema ukraińskimi regionami, do których konsekwentnie rości sobie prawo. „Każde porozumienie, które nie może być przedstawione w Moskwie jako zdecydowane zwycięstwo, grozi wywołaniem poważnych wewnętrznych napięć politycznych” – podsumowuje CNN.
Podczas szczytu partii Jedna Rosja w ubiegły weekend Władimir Putin przyznał, że Rosja przechodzi przez trudny etap. To wystąpienie nietypowe dla przedstawicieli Kremla, ponieważ w rosyjskiej propagandzie Federacja Rosyjska jest przedstawiana jako „państwo nie do pokonania”.
– Rosja koryguje niektóre plany w świetle obecnej sytuacji, ale wszystkie plany strategiczne zostaną zrealizowane w pełnym zakresie – powiedział Putin.
Jednocześnie Putin ujawnił, że rozważany jest całkowity zakaz eksportu oleju napędowego z Rosji. Według niego kwestią tą zajmuje się już specjalnie powołana grupa. Choć nie wspomniał bezpośrednio o sukcesach Ukrainy, wskazywał też na konieczność zwiększenia obrony infrastruktury krytycznej, która była niszczona przez drony.
-
Na Krymie już jest kryzys, a to dopiero początek. Ekspert wprost
-
Rosyjski B-700. Trwają prace nad potężnym dronem. Wskazują jeden problem












