
W skrócie
-
Port Ust-Ługa został uszkodzony w wyniku kolejnego ukraińskiego ataku dronów, co spowodowało wstrzymanie eksportu ropy naftowej.
-
Według agencji Reutera co najmniej 40 proc. rosyjskiego eksportu ropy zostało wstrzymane przez ataki, ostrzał rurociągów i zajęcie tankowców.
-
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o sygnałach od sojuszników dotyczących możliwości ograniczenia dalekosiężnych ataków z powodu wzrostu cen energii.
Ukraińskie bezzałogowce uszkodziły nadbałtycki port Ust-Ługa – potwierdził we wtorek gubernator regionu leningradzkiego.
Kluczowy dla rosyjskiej gospodarki kompleks był już atakowany wcześniej: 22, 25, 27, 29 i 31 marca. Powtarzające się naloty spowodowały wstrzymanie operacji eksportowych ropy naftowej.
„W porcie Ust-Ługa doszło do zniszczeń” – przekazał w lapidarnym komunikacie na Telegramie gubernator Aleksandr Drozdenko. Nie podał jednak żadnych szczegółów zdarzenia.
Polityk poinformował, że ostatniej nocy nad obwodem leningradzkim zestrzelono 38 nieprzyjacielskich dronów.
Z powodu ukraińskiego ataku przez siedem godzin było zamknięte lotnisko Pułkowo. Odwołano około 20 lotów, a kolejnych 30 zostało opóźnionych.
Nowa strategia Ukrainy. Zadają Rosji dotkliwe ciosy
W ciągu ostatniego miesiąca Kijów nasilił ataki na rosyjską infrastrukturę eksportu ropy naftowej, przeprowadzając najcięższe naloty w trwającej od ponad czterech lat wojnie.
Według agencji Reutera co najmniej 40 proc. rosyjskiego eksportu „czarnego złota” jest wstrzymane z powodu ataków bezzałogowców, ostrzału rurociągów oraz zajęcia tankowców transportujących ten cenny surowiec.
Ust-Ługa, położona na południowo-wschodnim brzegu Zatoki Fińskiej, to rozległy kompleks zakładów przetwórstwa ropy naftowej i terminali eksportowych.
Port wyeksportował w zeszłym roku 32,9 miliona ton produktów naftowych. Codziennie przeładowuje około 700 tys. baryłek ropy naftowej.
Ceny paliwa szybują w górę. Wołodymyr Zełenski dostał „sygnały”
Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział w poniedziałek, że niektórzy sojusznicy Ukrainy wysłali „sygnały” o możliwości ograniczenia dalekosiężnych ataków na rosyjski sektor naftowy w obliczu gwałtownego wzrostu cen energii na świecie.
Wcześniej na bezprecedensowy ruch względem Moskwy zgodził się Waszyngton, wycofując się z części sankcji na rosyjski sektor naftowy. Miało to poprawić sytuacją na rynkach i obniżyć koszty.
Kryzysową sytuację pogłębia tocząca się wojna na Bliskim Wschodzie i blokada przez Iran cieśniny Ormuz.
W konsekwencji ceny benzyny poszybowały w górę, czemu próbują przeciwdziałać poszczególne rządy. W Polsce przyjęto ustawę, ustanawiającą maksymalną cenę paliw.
Źródło: Reuters, Meduza













