
W skrócie
-
Ukraińskie siły udaremniły próbę rosyjskiego ataku pod Kupiańskiem, rozbijając grupę około 50 żołnierzy.
-
Rosjanie starali się wykorzystać stary rurociąg Sojuz jako tajne przejście dla przemieszczania wojsk.
-
Taktyka korzystania z rurociągów niesie za sobą poważne ryzyko – odnotowano przypadki śmierci i paniki wśród rosyjskich żołnierzy.
7. Korpus Szybkiego Reagowania Ukrainy poinformował w poniedziałek, że udaremnił próbę ataku Rosji na okolice Kupiańska w północno-wschodnim obwodzie charkowskim.
Rosja próbowała wykorzystać rurociąg Sojuz, który miał służyć jako „tajne wyjście” i możliwość do „dalszej koncentracji sił”.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie rozbici pod Kupiańskiem
Ukraińskie siły przekazały w komunikacie, że w akcji miało brać udział około 50 ludzi Kremla. Ostatecznie żołnierzom 7. Korpusu Szybkiego Reagowania udało się „zlikwidować” 40 z nich. „Działania okupantów znajdują się pod stałą kontrolą Sił Zbrojnych i są powstrzymywane” – czytamy w komunikacie.
Próba ataku Rosjan miała miejsce pięć kilometrów od miejscowości Borowa i polegała na próbie przemieszczenia się w górę rzeki Oskoł w kierunku Kupiańska.
Portal The Kyiv Independent zwraca uwagę, że mimo niepowodzenia akcji Moskwa nadal rozmieszcza swoje wojska w mały grupach, aby szybko zmieniać pozycje.
Przypomnijmy, że wojska Kremla próbują w ten sposób otoczyć Kupiańsk od północy i wschodu, chcąc umocnić swoją obecność na zachodnim brzegu rzeki Oskoł.
Ukraina. Rosjanie w walce wykorzystują stare rurociągi
Wykorzystywanie podziemnych przejść to taktyka stosowana od wieków w celu omijania obrony i pozostawania niewykrywalnym. Rosja w tym celu wykorzystuje wycofane z eksploatacji rurociągi. Celem jest m.in. uniknięcie wykrycia przez drony, artylerię czy inne systemy uderzeniowe.
Zarazem taktyka wykorzystywania rurociągów wiąże się ze stratami dla Rosji. W lipcu niezależna rosyjska agencja prasowa Astra opublikowała nagranie żołnierza opisujący chaos wewnątrz rurociągu w obwodzie kurskim. To tam w 2024 roku ukraińskie siły rozpoczęły uderzenie.
Mężczyzna, zidentyfikowany później jako mieszkaniec Petersburga, twierdził, że „dziesiątki żołnierzy udusiło się, popełniło samobójstwo lub zmarło w panice i majaczeniu”.
– Ludzie tam szaleli. Jeden strzelił do siebie. Jeden wycelował w siebie z karabinu maszynowego. Drugi roztrzaskał sobie głowę – mówił na nagraniu opublikowanym przez Astrę.
Źródło: The Kyiv Independent, Astra












