
W skrócie
-
Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operacji polskiego i sojuszniczego lotnictwa w związku ze zmasowanym atakiem Rosji na Ukrainę.
-
Myśliwce dyżurne, samolot wczesnego ostrzegania oraz naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości.
-
Dokładna skala szkód wywołanych rosyjskim atakiem na Ukrainę nie jest na razie znana.
O rozpoczęciu akcji polskich sił powietrznych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w mediach społecznościowych. Jak wskazano w komunikacie, przyczyną rozpoczęcia operacji był zmasowany atak Rosji na Ukrainę.
„Operują myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości” – przekazało na platformie X DORSZ.
Wojna w Ukrainie. Zmasowany atak Rosji, Polska poderwała myśliwce
Jak podkreślono w komunikacie, działania te mają charakter prewencyjny, a także „są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów”.
„Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – zapewniono.
Jak poinformowała ukraińska agencja Unian, siły zbrojne Ukrainy ogłosiły alarm około godz. 3 w nocy (godz. 2 w Polsce). W przestrzeni powietrznej zauważono rosyjskie drony szturmowe i rakiety batalistyczne.
Dokładna skala szkód wywołanych atakiem nie jest na razie znana. O skutkach uderzenia informowały lokalne władze kilku regionów Ukrainy – m.in. Kijowa, Zaporoża i Krzywego Rogu. Iwan Fiodorow, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Państwowej, poinformował, że w wyniku ataku zginęła jedna osoba, a kolejne osiem zostało rannych.













