
W skrócie
-
Uszkodzony został jeden z odcinków rurociągu naftowego w Primorsku, co potwierdził gubernator Aleksander Drozdenko.
-
Do ataku użyto licznych dronów, z których 19 zostało zestrzelonych, a w wyniku zdarzenia nikt nie doznał obrażeń.
-
W ostatnim miesiącu, według agencji Reutera, zwiększyła się liczba ataków na rosyjskie porty nad Morzem Bałtyckim, w tym na porty w Primorsku i Ust-Łudze.
Zdaniem Aleksandra Drozdenki do ostatniego uderzenia w obwodzie leningradzkim wykorzystano liczne drony. Zestrzelonych zostało 19 bezzałogowych statków powietrznych.
Celem ataku stał się port w Primorsku, który jest największym rosyjskim portem załadunku ropy na Morzu Bałtyckim. Uszkodzony miał zostać jeden z odcinków rurociągu naftowego.
Ukraińcy uderzyli w rosyjską rafinerię. Na miejscu wybuchł pożar
Zdaniem agencji Reutera nikt nie doznał obrażeń w nocnym ataku. Sam rurociąg został natomiast zamknięty, a ogień – opanowany.
Ukraińska Prawda przekazała, iż w obwodzie leningradzkim syreny alarmowe rozległy się po godzinie 5 czasu lokalnego. Niedługo później Drezdenko poinformował o pierwszych zestrzelonych dronach.
Rosyjskie rafinerie pod ostrzałem. Ukraina „nasiliła” ataki
Agencja Reutera przypomina, że w ciągu ostatniego miesiąca Ukraina nasiliła ataki na rosyjskie porty nad Morzem Bałtyckim. 23 marca obiekt w Primorsku został zaatakowany dronami bojowymi, spośród których zestrzelonych zostało 50.
Kilka bezzałogowców przedarło się przez systemy obronne i trafiło w terminal naftowy. Ostatecznie uderzony został co najmniej jeden zbiornik, a na miejscu wybuchł ogromny pożar.
Kilka dni później, bo 29 marca, uszkodzony został rosyjski port Ust-Ługa. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które przystąpiły do gaszenia powstałego pożaru.
Źródła: agencja Reutera, Telegram, Ukraińska Prawda












