
W skrócie
-
Władimir Putin odrzucił propozycję Ukrainy dotyczącą ograniczenia działań wojennych, twierdząc, że daje ona jednostronne korzyści Kijowowi.
-
Podczas spotkania z ministrami na Kremlu Putin wskazał, że ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną spowodowały niedobory paliwa, lecz według niego władze podjęły działania naprawcze.
-
Rosyjski przywódca zapowiedział zwiększenie produkcji systemów obrony powietrznej, odnosząc się do ataków dronów z Ukrainy i wyraził gotowość do negocjacji z udziałem Stanów Zjednoczonych i Alaksandra Łukaszenki.
Władimir Putin wygłosił w niedzielę oświadczenie podczas spotkania z ministrami na Kremlu. Otwarcie przyznał w nim, że ataki na infrastrukturę energetyczną spowodowały niedobory paliwa. Jak jednak przekonywał, rosyjskie władze zajęły się tym problemem.
Tego samego dnia Putin udzielił wywiadu telewizyjnego. W rozmowie z dziennikarzami wspomniał o propozycji Ukrainy dotyczącej zaprzestania dalekosiężnych uderzeń, co miałoby być krokiem w kierunku pokoju.
Putin przeciwny propozycji Ukrainy. Podał powód
Moskwa postrzega ukraińską propozycję jako sposób Kijowa na odciążenie jego sił zbrojnych. Putin oświadczył, że Rosja nie da się rozproszyć takim postulatom.
– Jasne jest, dlaczego ta propozycja jest składana, ponieważ nasze kontrataki głęboko na terytorium Ukrainy są znacznie silniejsze, mają większy wpływ i, szczerze mówiąc, są bardziej destrukcyjne – stwierdził rosyjski przywódca.
Według Putina Ukraina cierpi na braki kadrowe w wojsku. W charakterystyczny dla siebie sposób cynicznie punktował rząd w Kijowie.
– Biorąc pod uwagę katastrofalny niedobór personelu, Siły Zbrojne Ukrainy najwyraźniej uważają, że to może być ich ratunek. Ale ratowanie ich nie jest częścią naszych planów – powiedział.
Drony z Ukrainy trafiają cele w Rosji. Kreml ma nową strategię
Putin w tym samym wywiadzie mówił także o ukraińskich atakach dronowych na Rosję. Zaznaczył, że priorytetem Moskwy jest „szybkie i znaczące zwiększenie produkcji systemów obrony powietrznej”. W ostatnich tygodniach pojawiły się doniesienia, że rosyjskie siły przeniosły takie systemy z mniej zagrożonych obwodów do stolicy.
Według Putina drony z Ukrainy nie zmieniają sytuacji na froncie, choć przeczą temu liczne analizy. Instytut Studiów nad Wojną w swoich raportach wskazywał m.in. na wyrządzane atakami szkody w rosyjskim przemyśle paliwowym, który w znacznej mierze finansuje działania zbrojne Rosji.
Rosyjski przywódca wyraził gotowość na kolejne negocjacje za pośrednictwem Stanów Zjednoczonych, gdy tylko wznowią swoje wysiłki na rzecz zakończenia wojny w Ukrainie. Jednocześnie zasugerował, że białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka mógłby pomóc w tych rozmowach.

