
W skrócie
-
Spotkanie przedstawicieli Kremla z amerykańską delegacją w sprawie Ukrainy odbyło się „w atmosferze wzajemnego zaufania” i było konstruktywne – przekazał doradca Władimira Putina.
-
Ustalono, że Rosja i Stany Zjednoczone będą utrzymywać dalsze kontakty dotyczące Ukrainy oraz innych kwestii międzynarodowych.
-
Donald Trump podkreślił, że dąży do zakończenia wojny w Ukrainie głównie z myślą o Europie, a nie Stanach Zjednoczonych.
Jurij Uszakow był jednym z dwóch współpracowników Władimira Putina, biorących udział w rozmowach. Drugi z nich to Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik do spraw inwestycji i współpracy gospodarczej.
Rozmowy delegacji USA z Putinem. Kreml: wyjątkowo merytoryczne
– Spotkanie było wyjątkowo merytoryczne, konstruktywne, szczere i w atmosferze wzajemnego zaufania – przekazał Uszakow podczas briefingu prasowego, cytowany przez rosyjską państwową agencję informacyjną TASS.
– Uzgodniono, że strony rosyjska i amerykańska będą nadal utrzymywać bliskie kontakty, zarówno w kwestiach Ukrainy, jak i innych – dodał współpracownik Putina.
W poście opublikowanym w mediach społecznościowych Dmitrijew napisał o „ważnych” rozmowach z delegacją amerykańską. Kolejne rokowania dotyczące porozumienia pokojowego ws. wojny w Ukrainie odbędą się w piątek w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Amerykańscy wysłannicy przylecieli do Moskwy prosto z Davos w Szwajcarii, gdzie uczestniczyli w Światowym Forum Ekonomicznym.
Trump przed spotkaniem w ZEA: Robię to dla Europy
– Zawsze, kiedy się spotykamy, to jest dobre. Jeśli się nikt nie spotyka, nic się nie wydarzy. Przez pierwsze trzy lata nikt się nie spotykał. Za czasów Bidena nikt się nie spotykał – powiedział prezydent USA Donald Trump wracając z Davos i dodał, że przeprowadził „bardzo dobrą rozmowę” z Wołodymyrem Zełenskim.
– Robię to w większej mierze dla Europy, niż dla siebie. W pierwszej kolejności robię to, by ocalić życia. Po drugie robię to dla Europy. Nie robię tego zbytnio dla USA, bo to nas za bardzo nie dotyczy – stwierdził amerykański przywódca i dodał, że w jego ocenie zarówno Zełenski, jak i Putin „idą na ustępstwa, by zakończyć wojnę”.











