
-
Władimir Putin przyznał, że niedawne ukraińskie ataki zaszkodziły rosyjskiej gospodarce, lecz twierdzi, że wszystko zostaje szybko odbudowane.
-
Po ukraińskich uderzeniach na terytorium Rosji, Putin mówił o postępach rosyjskiej armii i trwających pracach nad rozwojem systemów dronów oraz obrony powietrznej.
-
Ukraińskie Siły Powietrzne wydały ostrzeżenie przed możliwym atakiem rakietą Oriesznik.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosyjski przywódca powiedział w piątek, że celem Ukraińców jest „doprowadzenie do rozłamu w rosyjskim społeczeństwie, sianie zamętu i wyrządzenie szkód gospodarczych”. Podczas spotkania z żołnierzami na Kremlu dodał też, że „to im się nie uda”.
Przyznał również, że ukraińskie uderzenia wyrządziły „szkody gospodarcze”, ale „wszystko szybko się odbudowuje”.
Putin po atakach w głębi Rosji. Mówił o pracy nad nowymi dronami
Swoje oświadczenie Putin wygłosił kilkanaście godzin po udanych ukraińskich atakach m.in. na okupowanym Krymie, w rosyjskich obwodach briańskim oraz samarskim czy w oddalonej o ponad 1200 kilometrów od granicy z Ukrainą Republice Tatarstanu. Skutecznie uderzono w strategiczne fabryki i przedsiębiorstwa współpracujące z wojskiem.
Podczas obchodów Dnia Rosji – rosyjskiego święta państwowego – dyktator mówił także, że rosyjskie wojska podczas inwazji na Ukrainę każdego dnia notują postępy, a liczba żołnierzy biorących udział w „specjalnej operacji wojskowej” (jak rosyjska propaganda określa inwazję) przekracza 700 tys.
– Krok po kroku, nie tak szybko, jak byśmy chcieli, ale wciąż posuwamy się naprzód, każdego dnia – mówił, cytowany przez kremlowską agencję TASS.
Wśród zapewnień padła też m.in. deklaracja wzmocnienia systemów obrony powietrznej, co ma zostać osiągnięte przez rozwój dronów FPV oraz bezzałogowców wspomaganych sztuczną inteligencją.
– W tych obszarach trwają bardzo intensywne prace – mówił Putin. Wskazał także na problem z dronami Ukraińców, które „wiszą w powietrzu jak muchy, uniemożliwiając żołnierzom podniesienie głów”.
Rosja użyje rakiety Oriesznik? Ukraińskie wojsko ostrzega
Również w piątek Ukraińskie Siły Powietrzne wydały ostrzeżenie o możliwym ataku rakietą Oriesznik z rosyjskiego poligonu Kapustin Jar. „Nie ignorujcie sygnałów alarmu lotniczego!” – przekazano w komunikatorze Telegram.
Ukraińskie media wskazują, że głównym problemem ukraińskich sił zbrojnych jest brak systemów zdolnych do śledzenia rakiet balistycznych poruszających się na takiej wysokości i przemierzających tak duży dystans.
Z poligonu Kapustin Jar trzykrotnie wystrzeliwano Orieszniki w stronę Ukrainy: 21 listopada 2024 r. w kierunku miasta Dniepr, 8 stycznia 2026 r. w stronę Lwowa i 24 maja 2026 r. w kierunku Białej Cerkwi, miasta w obwodzie kijowskim. Poligon ten jest jednym z ważniejszych miejsc, gdzie testowane są nowe rosyjskie pociski rakietowe różnych typów i systemy artyleryjskie.
Oriesznik to rosyjski system rakietowy średniego zasięgu (IRBM). Zdaniem zachodnich ekspertów jest to zmodyfikowana wersja międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-26 Rubież. Pocisk porusza się z prędkością dochodzącą do 8-10 machów (ponad 10-12 tys. km/godz.) i ma zasięg do 5,5 tys. km.
Rakieta przemieszcza się w przestrzeni kosmicznej, w której następuje oddzielenie się segmentu bojowego, który może być wyposażony w sześć głowic.
-
Rosja spróbuje odwrócić kartę. Eksperci kreślą scenariusz, „dopadło Putina”
-
Człowiek Brauna świętował w rosyjskiej ambasadzie. „Chwila dość niezwykła”











