-
W miejscowości Cymbułowo w obwodzie orłowskim Rosja rozwija bazę dla dronów, z której startuje większość atakujących Kijów bezzałogowców.
-
Zdjęcia satelitarne pokazują, że w ciągu ostatnich czterech tygodni nieprzerwanie trwała rozbudowa bazy, obejmująca nowe schrony, hangary i wyrzutnie.
-
Według doniesień z powodu rozbudowy obiektu udział dronów Gerań-5 w atakach na Kijów znacznie wzrósł.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W sieci opublikowano wysokiej jakości zdjęcia satelitarne bazy dla dronów w miejscowości Cymbułowo w obwodzie orłowskim, z której Rosja terroryzuje Kijów. Fotografie datowane na wtorek udostępnił kanał Strategiczne Lotnictwo.
Z jego informacji wynika, że w ciągu ostatnich czterech tygodni prace nad rozbudową obiektu nie ustały ani na jeden dzień.
Rosja rozbudowuje bazę dla dronów. Nowe wyrzutnie i schrony
Z analizy zdjęć wynika, że na południowy wschód od wyrzutni powstała nowa baza z ośmioma kopułowymi schronami dla dronów odrzutowych oraz nową wyrzutnią. Wybudowano również platformy dla ośmiu kolejnych schronów i dwóch wyrzutni.
Dokończono też wznoszenie sześciu hangarów dla dronów, które na początku września były jeszcze w trakcie budowy. Wzdłuż drogi dojazdowej widać kolejnych 14 nowych hangarów.
Jednocześnie schrony naziemne przekształcono w podziemne. Teraz bezpośrednie trafienie dronem może co najwyżej uszkodzić pokrycie, a do całkowitego zniszczenia potrzeba dziesiątek bezpośrednich trafień. W miejscu jednego z magazynów wybudowano boisko piłkarskie.
„Efekty są już widoczne”. Rosjanie częściej wykorzystują Gerań-5
Dodatkowo w pobliżu już istniejących wyrzutni dla dronów Gerań-5 ukończono budowę sześciu nowych takich miejsc. W pobliżu widać budowę wież, które mogą służyć do rozciągania siatek przeciwdronowych, w celu ochrony przed ukraińskimi maszynami, oraz do łączności.
„Chcielibyśmy zauważyć, że efekty budowy większej liczby wyrzutni są już widoczne: udział dronów Gerań-5 wśród wszystkich bezzałogowych statków powietrznych wystrzelonych w kierunku Kijowa wynosi obecnie około 75 proc. (miesiąc temu było to około 10 proc.)” – przekazał kanał Strategiczne Lotnictwo.
Wskazują problem dla Ukrainy. „Liczba ledwo sięga dziesięciu”
Zdaniem ekspertów baza dronów będzie rozbudowywana jeszcze bardziej: w północno-wschodniej części widać pracę sprzętu budowlanego na dotychczas nieużytkowanym terenie. Prawdopodobnie powstaną tam nowe hale magazynowe.
Wraz ze wzrostem liczby działających obiektów magazynowych coraz mniej dronów pozostaje na otwartej przestrzeni, co jeszcze bardziej utrudnia skuteczne ich zniszczenie – czytamy w analizie. W porównaniu z końcem lata, kiedy na otwartej przestrzeni pozostawiano prawie setkę bezzałogowych statków powietrznych, obecnie ich liczba ledwo sięga dziesięciu – zaznaczono.
Pierwszy port morski dla dronów? Ma powstawać na Krymie
Z wcześniejszych doniesień wynikało, że Rosjanie prawdopodobnie prowadzą prace nad pierwszym portem morskim dla dronów na okupowanym Krymie.
Portal Defense Express powołując się na zdjęcia satelitarne, podawał, że chodzi o brzegi jeziora Donuzław w pobliżu miejscowości Nowoozerne w zachodniej części półwyspu.
Eksperci alarmowali wówczas, że może być to zwiastun nowego zagrożenia dla Ukrainy na Morzu Czarnym, w tym kluczowych nadmorskich miast jak Odessa czy Mikołajów.














