
Jurij Fedorenko, dowódca 429. samodzielnego pułku systemów bezzałogowych „Achilles” Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy, przedstawił na antenie telewizji FREEDOM analizę obecnej sytuacji operacyjnej.
Według jego oceny, rosyjska strategia opiera się obecnie na ciągłym badaniu szczelności ukraińskiej obrony w kilku kluczowych sektorach.
Wojna w Ukrainie. Wojskowy: Rosjanie tworzą sterfy buforowe
Oprócz głównego kierunku uderzenia w Donbasie, wojska rosyjskie aktywnie manewrują w rejonach przygranicznych. Szczególną aktywność odnotowuje się w obwodzie sumskim oraz charkowskim.
– Próbują zbadać naszą obronę, manewrując wzdłuż linii granicy państwowej – wyjaśnił dowódca pułku.
Fedorenko zaznaczył jednak, że w rejonach, gdzie granica została przekroczona jeszcze w 2024 roku – takich jak Wołczańsk i Kupiańsk – natarcie zostało powstrzymane przez ukraińskie Siły Obrony.
Obecne działania Rosjan mają na celu przede wszystkim destabilizację i wiązanie sił ukraińskich poprzez groźbę utworzenia stref buforowych.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie przebierają się za… Ukraińców
Dowódca „Achillesa” zwrócił uwagę na specyficzną taktykę stosowaną przez rosyjskie grupy dywersyjne próbujące przeniknąć na terytorium kontrolowane przez Kijów. Żołnierze przeciwnika często uciekają się do „kamuflażu”, przebierając się w ubrania cywilne lub mundury Sił Zbrojnych Ukrainy.
Celem takich akcji jest wejście do osady, rozwinięcie rosyjskiej flagi i wykonanie zdjęć. Zdaniem Fedorenki, działania te mają wymiar głównie psychologiczny i propagandowy, skierowany na użytek wewnętrzny Rosji.
– Rosyjskiej propagandzie to wystarczy, żeby oszukać swoich ludzi i powiedzieć im, że wydatki na wojnę oraz ponoszone straty są uzasadnione wynikami terenowymi – tłumaczył wojskowy. Dodał również, że ukraińskie wojska codziennie eliminują oddziały próbujące realizować tego typu zadania.











