-
Żołnierze ukraińscy krytycznie oceniają wypowiedzi i działania Donalda Trumpa dotyczące wsparcia USA dla Ukrainy, podkreślając, że nie poddadzą się niezależnie od ich decyzji.
-
Artem Kariakin oraz inni wojskowi wskazują, że naciski ze strony USA oraz ograniczenia w działaniu narzędzi technicznych, takich jak Starlink, wpływają negatywnie na morale armii.
-
W ostatnich tygodniach wymienia się zarzuty dotyczące braku ostrzeżeń o rosyjskich atakach, utrudnień w komunikacji i opóźnień w dostawach sprzętu, czemu Biały Dom zaprzecza.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Świat komentuje ostatnie decyzje Donalda Trumpa w sprawie Kijowa – wypowiadają się politycy, dyplomaci i eksperci. The Kyiv Independent postanowił sprawdzić, co o zwrocie USA w stronę Rosji sądzą ukraińscy żołnierze.
Z uwagi na bezpieczeństwo wojskowych i uniemożliwienie ich identyfikacji wypowiedzi okraszone są jedynie imionami bądź pseudonimami wojskowych – zastrzega portal.
Wojna w Ukrainie. Żołnierze ostro o retoryce i ruchach USA
– Nie brałbym słów Trumpa na poważnie, to człowiek skupiony na mediach, gadatliwy, choleryk, starszy, schorowany – mówił żołnierz Bohdan. Stwierdza, że Rosja nie odnosi żadnych sukcesów, które wskazywałyby na jej zwycięstwo. Według niego na spadek morale najbardziej narażona jest ludność cywilna, którą teraz okupant atakuje najzacieklej.
„Mamai”, żołnierz piechoty, ocenia z kolei, że „to coś więcej niż kolejny wybuch Trumpa„. Wojskowy zwraca uwagę na powtarzane przez prezydenta USA rosyjskie hasła i fakt, że za wszystko obwinia Ukrainę, wskazuje jedynie ukraińskie straty i jednocześnie nie żąda niczego od Władimira Putina. „A twierdzenie, że Ukraina straciła dostęp do morza, to absurd” – pisze wojskowy.
„Też chcę, by wojna się skończyła. Ale to się stanie, jak Rosja zakończy inwazję (…)” – dodaje „Mamai”. I podkreśla, że nie ma mowy o kapitulacji: „Nic się dla nas nie zmienia, nawet jak Trump przestanie pomagać. Nie poddamy się. Nie mieliśmy wyboru i wciąż nie mamy”.
„Nigdy nie sądziłem”. Ukraiński żołnierz ocenia działania Donalda Trumpa
Wcześniej partyzant, teraz żołnierz, Artem Kariakin mówi, że Trump chce zakończyć wojnę za wszelką cenę, bo wielokrotnie deklarował, że jest zdolny to zrobić. „To absolutnie jasne, że zależy mu tylko na jego wizerunku i notowaniach. Dlatego wielokrotnie groził Ukrainie (…). Nie sądzę, by naprawdę interesowała go rzeczywista sytuacja na froncie” – recenzuje, dodając, że Trump wierzy we wszystko, co powie mu Putin.
„Nigdy nie sądziłem, że nadejdzie dzień, kiedy rosyjskie społeczeństwo, karmione ciągle propagandą, będzie wobec twierdzeń Putina bardziej sceptyczne niż prezydent USA” – nie dowierza Kariakin w wiadomości dla The Kyiv Independent.
Wojskowy wyznaje, że w armii przyzwyczaili się już do wypowiedzi Trumpa. „Nie poddajemy się” – pisze. O osłupieniu mówi jednak w kontekście działań, które realnie utrudniają im walkę. „Kiedy doszło do sytuacji ze Starlinkami, większość z nas była oszołomiona” – dodaje.
Zdaniem Kariakina ograniczenia techniczne nie zmuszą armii do kapitulacji, ale niewątpliwie są ciosem w plecy, uderzeniem w psychikę żołnierzy. „To nie tylko policzek w naszą twarz, to policzek dla całego cywilizowanego świata” – ocenia ostro i wyraża nadzieję, że Trump się opamięta: „W przeciwnym razie przejdzie do historii jako prezydent, który zdradził cały cywilizowany świat„.
Członek brygady powietrznodesantowej Ilia przyznaje jednak, że morale spada każdego dnia. Dlaczego Trump wywiera presję na Ukrainę, nie Rosję? „Podejrzewam, że to dlatego, iż jesteśmy słabszą stroną” – podsumowuje ze smutkiem.
USA i Donald Trump zadają Ukrainie niespodziewane ciosy
Co w ostatnich tygodniach Donald Trump mówił i robił względem Ukrainy?
Bieżący kryzys w relacjach to przede wszystkim kwestia paliwowa. Najpierw Trump apelował do Ukrainy o zakończenie ataków na rosyjskie rafinerie, potem obwiniał ją za światowy kryzys paliwowy (pomijając skutki wojny USA z Iranem) oraz wskazując, że to Ukraina stoi na przeszkodzie zakończenia inwazji Rosji.
Niedługo potem ogłosił deal paliwowy z Rosją i złagodził część sankcji wprowadzonych ustawą Grahama.
W ostatnich dniach Ukraińcy alarmowali z kolei o braku ostrzeżeń ze strony amerykańskiej o atakach Rosji, problemach z przekazywanymi dotąd danymi wywiadowczymi, utrudnieniami z działaniem sieci Starlink i opóźnieniami w dostawach opłaconych pocisków do Patriotów. Biały Dom zaprzecza oskarżeniom.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!, otwiera się w nowym oknie
Źródło: The Kyiv Independent
-
„Putin wyrobił się w ostatniej chwili”. USA ograne, Ukraina przyparta do muru
-
Sprzeczne głosy ws. dostępu Ukrainy do Starlinka. Rubio odpiera zarzuty













