
-
Sekretarz wojny USA Pete Hegseth zapowiedział, że ataki na Iran „to dopiero początek” i powtórzył dążenie Białego Domu do bezwarunkowej kapitulacji Iranu.
-
Hegseth stwierdził, że działania amerykańskiego wojska „nie są uczciwe celowo”, podkreślając, że decyzje o ataku należały do Stanów Zjednoczonych, a nie Izraela.
-
Według Organizacji Narodów Zjednoczonych w atakach zginęło co najmniej 1332 irańskich cywilów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Amerykański sekretarz wojny Pete Hegseth w rozmowie z CBS zapowiedział, że mimo postępów w Iranie, aktualnie działania „to dopiero początek” operacji w Iranie. Polityk powtórzył, że Biały Dom dąży do bezwarunkowej kapitulacji reżimu ajatollahów.
– To jest wojna. To jest konflikt. To rzucenie wroga na kolana. To, czy zorganizują ceremonię na placu w Teheranie i się poddadzą, zależy tylko od nich – powiedział polityk.
– Niezależnie czy Iran chce to przyznać, czy nie, czy ich duma nie pozwala im powiedzieć tego głośno, czy nie, dojdzie do bezwarunkowej kapitulacji – ocenił Hegseth.
Sekretarz wojny USA zapowiada kontynuację wojny w Iranie. „To tylko początek”
Przedstawiciel Białego Domu podkreślił, że dotychczasowe ataki USA i Izraela na Iran „to tylko początek”, a dalsze ataki zmuszą Teheran do poddania się.
Jednocześnie Hegseth zaprzeczył wcześniejszym słowom sekretarza stanu Marco Rubio, że to Izrael odegrał decydującą rolę w ataku na Iran.
– Zawsze kontrolowaliśmy pedał gazu, decydując, czy jechać, czy nie jechać – powiedział sekretarz wojny. Słowa o tym, że USA musiały zaatakować Iran po decyzji Izraela, korygował sam Rubio oraz Donald Trump, biorąc na USA całość odpowiedzialności za decyzję o ataku.
Pete Hegseth o operacji przeciwko Iranowi: To nie jest uczciwa walka. I to celowo
W rozmowie z CBS Pete Hegseth odniósł się także do słów spikera Izby Reprezentantów Mike’a Johnsona, który stwierdził, że amerykański cele w Iranie zostały niemal w całości zrealizowane. Sekretarz wojny potwierdził sukcesy, jednak zapewnił, że ataki będą kontynuowane.
– Stany Zjednoczone nie wywieszają transparentu z napisem „misja zrealizowana”. Ale możemy jasno powiedzieć Amerykanom, że to nie jest uczciwa walka. I to celowo – powiedział Hegseth.
– Nasze możliwości są przytłaczające w porównaniu z możliwościami Iranu – stwierdził polityk.
Eksplozję w szkole w Minab wywołał pocisk Tomahawk. Wcześniej Trump i Hegseth zaprzeczali atakowi
W poniedziałek za sprawą kolektywu dziennikarzy śledczych Bellingcat światło dzienne ujrzało nagranie z ataku z użyciem pocisku Tomahawk na cel w sąsiedztwie szkoły dla dziewcząt w Minab, gdzie zginęło 168 osób, głównie uczennic.
W sobotę Donald Trump i Pete Hegseth zapewniali na pokładzie Air Force One, że to Irańczycy ostrzelali szkołę. – Jak wiesz, ich amunicja jest bardzo niedokładna. Nie ma w ogóle celności. Zrobił to Iran – powiedział Trump.
– Zdecydowanie prowadzimy śledztwo. Jedyną stroną atakującą cywilów jest Iran – dodał Pete Hegseth.
Według Organizacji Narodów Zjednoczonych dotychczas w amerykańsko-izraelskich atakach zginęło co najmniej 1332 irańskich cywilów.
Źródło: CBS News, „The Guardian”, Bellingcat, „The Hill”
-
Katastrofa helikoptera na Bliskim Wschodzie. Zginęło dwóch żołnierzy
-
Ewakuacje z Bliskiego Wschodu. Nowe informacje ws. Polaków












