
Premier Donald Tusk w poniedziałek pojawił się z wizytą w Hucie Stalowa Wola, w której produkowane są m.in. samobieżne haubice KRAB, Bojowy Wóz Piechoty BORSUK i Zdalnie Sterowany System Wieżowy 30 mm – ZSSW 30. To właśnie na terenie zakładu szef rządu nagrał głośny filmik, w którym zwracał się do przeciwników programu SAFE per „zakute łby”. Na jednym ze zdjęć opublikowanych przez Kancelarię Premiera widać elementy produkowanego sprzętu, a konkretnie korpus wieży ZSSW-30.
– Fotografia korpusu wieży ZSSW-30 nie powinna była trafić do domeny publicznej. Zresztą to nie pierwszy taki przypadek. Poprzednie ekipy rządzące też zaliczały takie wpadki – komentował w rozmowie z „Faktem” Antoni Walkowski z portalu Defence24.pl.
– Tego typu zdjęcia nigdy nie powinny być publikowane. Wojsko zwykle dba o to, żeby dane wrażliwe, jak np. detale systemów kierowania ogniem, systemów informatycznych czy pancerzy specjalnych, nigdy nie wychodziły na światło dzienne. Instytucje MON aż do przesady dbają o to, by nikt, w tym dziennikarze, nie ujawniał tajemnic wojskowych. Tymczasem politycy są pod tym względem wręcz bezkarni – dodał dziennikarz.
Jak informuje na swojej stronie Huta Stalowa Wola, Zdalnie Sterowany System Wieżowy „przeznaczony jest do zwalczania, niszczenia lub obezwładniania w różnych warunkach klimatycznych, niezależnie od pory doby, celów lekko i silnie opancerzonych oraz innych obiektów przeciwnika, w tym jego infrastruktury oraz do wsparcia ogniowego pododdziałów w czasie prowadzenia działań bojowych”.
Karol Nawrocki i zdjęcie z mapą
Podobne wątpliwości dotyczące publikacji zdjęć z potencjalnie wrażliwymi informacjami pojawiły się w grudniu. Wtedy Biuro Bezpieczeństwa Narodowego opublikowało komunikat o spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z żołnierzami Wojska Polskiego i funkcjonariuszami Straży Granicznej, pełniącymi służbę na wschodniej granicy Polski. Na jednym ze zdjęć widać było prezydenta stojącego wraz z żołnierzami przy stole, na którym znajdowała się mapa.
„Prezydent RP może się nie znać, szef BBN powinien, ale od oficerów mamy prawo wymagać znajomości prawa w zakresie zarządzania informacjami wrażliwymi (!). Publikowanie zdjęć z mapami informującymi o operacji kompromituje osoby na zdjęciu” – komentował na portalu X gen. Mirosław Różański, były dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych, obecnie senator.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego tłumaczyło wtedy na portalu X, że „zdjęcia z wizyty Pana Prezydenta na wschodniej granicy RP nie ujawniają żadnych wrażliwych danych, tym bardziej, że zostały zrobione w kontrolowanych i uzgodnionych ze stroną wojskową miejscach”. „Apelujemy o powstrzymanie się od insynuacji nt. naiwności i braku profesjonalizmu naszych żołnierzy oraz ich dowódców. Na co dzień są oni bezpośrednim celem działań hybrydowych ze strony Białorusi. Jak widać, nie tylko białoruskie służby prowadzą działania dezinformacyjne wobec polskich żołnierzy, dbających o nasze bezpieczeństwo” – przekazało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.












