W powietrzu wyraźnie czuć coraz większą niechęć Polaków do obywateli z Ukrainy, którzy mają mały wpływ na decyzje swojego rządu i prezydenta. Z powodu agresji Rosji, nie odbyły się wybory prezydenckie w 2024 roku i nadal nie wiadomo kiedy się odbędą – na pewno nie w 2026 roku.
Za zmianę stosunku Polaków do Ukraińców odpowiada wiele czynników, ale ten najbardziej widoczny to decyzje polityczne Kijowa, które do których Polacy źle odbierają. Tymczasem największy wpływ powinny mieć wyniki gospodarcze, do których Ukraińcy się solidnie co roku dokładają.
Miliardy złotych do polskiego budżetu. Młodzi i chętni do pracy
Gdyby nie pracująca społeczność ukraińska, wyniki polskiego PKB za 2025 rok byłby znacznie gorsze. Ukraińcy wypracowali 2,4 proc. polskiego PKB wynika z raportu UNHCR i Deloitte. Mowa o 94 mld złotych – to niemal połowa kwoty, którą Polska chce przeznaczyć w 2026 roku na obronność.
Co więcej, co roku wkład Ukraińców rośnie. W 2023 roku było to 2 proc., w 2024 – 2,3 proc. W 2025 roku włożyli do polskiego budżetu o 15,5 mld zł więcej niż rok wcześniej. To dlatego, że 76 proc. osób z tej społeczności pracuje i płaci podatki oraz składki. Blisko 135 tys. osób z tej grupy zarejestrowało i prowadzi swoją jednoosobową działalność gospodarczą.
Przeważnie wykonują prace poniżej swoich możliwości. Z grupy uchodźców aż 62 proc, osób ma wyższe wykształcenie, ale tylko 29 proc., może je w Polsce wykorzystać.
Jest to również młoda społeczność – z badań Narodowego Banku Polskiego wynika, że średni wiek obywateli Ukrainy przebywających w Polsce wynosi zaledwie 38,2 lata. To oznacza, że jej wpływ na dostęp do usług medycznych w Polsce jest wyolbrzymiony.
Mniej z NFZ na Ukraińca. Młoda społeczność nie choruje często
Doskonale widać to również w liczbach. Z raportu UNHCR i Deloitte wynika, że średnie wydatki NFZ na uchodźcę z Ukrainy wyniosły w 2025 roku 694 zł, wobec 4640 zł na obywatela Polski.
Na leczenie wszystkich obywateli Ukrainy w Polsce (nie tylko uchodźców) w 2024 roku NFZ wydał ok. 2,2 mld zł, natomiast wpływy z ich składek w tym samym roku wyniosły ok. 3,8 mld zł. Wedle szacunków Deloitte w 2025 roku wpływy NFZ od obywateli Ukrainy osiągnęły ok. 4,4 mld zł, wydatki natomiast stanowiły nieco ponad 2,5 mld zł.
„Narracje, według których nasz system ochrony zdrowia jest wykorzystywany przez obywateli ukraińskich, są nieprawdziwe” – uważa Dr hab. Piotr Karniej, profesor Uniwersytetu WSB MERITO we Wrocławiu. Zdaniem profesora, stosunkowo niskie wydatki NFZ na leczenie obywateli Ukrainy wynikają m.in. z ich słabej znajomości polskiego systemu ochrony zdrowia, ale także z innego podejścia do zrowia.
– Ukraińcy często nie idą do lekarza z drobnymi sprawami, takimi jak przeziębienia czy okresowe infekcje. W Ukrainie nie mieli takiego zwyczaju, więc nie robią tego też na terenie Polski – uważa Piotr Karniej.
Nadwyżka wpłat obywateli Ukrainy do NFZ nad wydatkami związanymi z udzielonymi im świadczeniami zdrowotnymi wyniosła w 2025 roku blisko 1,8 mld zł.


