Śródmiejski sąd okręgowy skazał półtora tygodnia temu sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej Łukasza Żaka na 20 lat więzienia z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 15 latach. Ma też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Współoskarżeni w procesie Żaka zostali skazani za pomoc w próbie uniknięcia przez sprawcę wypadku odpowiedzialności karnej. Otrzymali wyroki od 5 do 2 lat więzienia. Wszyscy pomagali Łukaszowi Żakowi w ucieczce z kraju, zacierali ślady i nie pomogli na miejscu wypadku. Wobec trzech z nich: Kacpra K., Mikołaja N. i Damiana J. sąd orzekł, że mają trafić do tymczasowego aresztu. Argumentował to wysokimi karami.


Zobacz wideo

Wyrok na Łukasza Żaka za śmiertelny wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Najwyższa możliwa kara

Dwóch współoskarżonych w procesie Łukasza Żaka zgłosiło się do aresztu

Stołeczna policja na początku tygodnia poinformowała, że Kacper K. zgłosił się do policji. Został zatrzymany i osadzony w zakładzie karnym. We wtorek (28 lipca) to samo zrobił Damian J. Policjanci szukają trzeciego mężczyzny – Mikołaja N., który przestał meldować się na komisariacie. 

Kacper K., właściciel wypożyczalni aut, z której pochodziły pojazdy, oskarżony był o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Został skazany na 5 lat więzienia, a także sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów przez 6 lat. Oskarżeni również o poplecznictwo i nieudzielenie pomocy Mikołaj O. i Damian J. zostali skazani na 4 lata więzienia. Wszystkie wyroki są nieprawomocne.

>>>>>>>”To nie był zwykły dilerzyna”. Łukasz Ż., sprawca wypadku na Trasie Łazienkowskiej, z nowymi zarzutami – pisze Jakub Chełmiński na Wyborcza.pl>>>>>

Wypadek na Trasie Łazienkowskiej

Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku zderzenia Volkswagena i Forda zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Do szpitala trafiła także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.

Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy pomogli mu uciec. Zatrzymano go w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Według opinii biegłych sprawca w chwili wypadku był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją brawurową jazdę. Miał pędzić z prędkością 226 km/h. Na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h. 

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version