
Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich we wtorek 23 czerwca opublikowała raport na temat Strefy Gazy. Eksperci poinformowali w nim, że między 7 października 2023 r. a 7 października 2025 r. zabitych zostało co najmniej 20 179 dzieci, a 44 143 odniosło obrażenia z powodu działań wojennych w Strefie Gazy. „Stanowi to 30 proc. wszystkich zabitych i 26 proc. wszystkich rannych w tym okresie” – napisała komisja.
Śmierć dzieci w Strefie Gazy
Eksperci przeprowadzili wywiady z 17 pracownikami medycznymi ze szpitali w Strefie Gazy. Wszyscy z nich relacjonowali, że widziane przez nich ciała dzieci miały pojedyncze rany postrzałowe. Zdaniem ekspertów świadczy to o wysokiej precyzji, charakterystycznej dla celowego, a nie przypadkowego strzału. „W takich przypadkach ten wzorzec wskazuje na celowe obieranie dziecka za cel ataku” – napisała komisja.
„Systemowa bezkarność”
Eksperci zwrócili uwagę, że nie są im znane żadne dochodzenia przeciwko osobom odpowiedzialnym za te zdarzenia, co oznacza „systemową bezkarność” za zabijanie Palestyńczyków, w tym dzieci. „Izraelskie siły bezpieczeństwa przerzucały odpowiedzialność na palestyńskie dzieci, przedstawiając je jako 'terrorystów’, a nie ofiary” – stwierdziła komisja. W raporcie wyjaśniła też, że celem takiego działania jest zniekształcenie faktycznego obrazu wydarzeń oraz dalsza marginalizacja poszkodowanych dzieci i rodzin.
Raport: Pięcioletnia Hind Rajab czekała na ratunek wśród ciał rodziny
Raport opisuje śmierć siedmioosobowej rodziny, która została zaatakowana, kiedy próbowała ewakuować się samochodem z Tal al-Hawa. Palestyńczycy zdążyli zadzwonić po pomoc, ale zanim ta dotarła na miejsce, zginęli. Przeżyła jedynie pięcioletnia Hind Rajab, która widziała śmierć swoich bliskich, a następnie była uwięziona w samochodzie z ich ciałami.
Według raportu Palestyński Czerwony Krzyż (PRCS) dostał zgodę na przejazd od izraelskiej jednostki Koordynacji Działań Rządowych na Terytoriach (COGAT) oraz Ministerstwa Zdrowia w Gazie. Pomimo tego karetka została ostrzelana prawdopodobnie przez czołg. Ciało dziewczynki, jej rodziny i dwóch ratowników PRCS zostały znalezione dopiero po 12 dniach. Wcześniej dostęp do nich utrudniała bowiem obecność izraelskich sił.
„Nie mieli serca, żeby mu powiedzieć”
Podobnych przypadków jest o wiele więcej. – Spotkałem młodego chłopca z rozległymi obrażeniami kończyn dolnych. Opiekowała się nim grupa nastoletnich chłopców. Kiedy zapytałem go, gdzie są jego rodzice, odpowiedział, że na północy [Gazy], ale starsi chłopcy dawali mi znaki zza jego pleców, żebym nie pytał. Później powiedzieli mi, że cała jego rodzina zginęła podczas ewakuacji i nie mieli serca, aby mu o tym powiedzieć. Teraz chłopcem opiekują się przypadkowe osoby, które poznał w szpitalu – powiedział lekarz, który pojechał do Strefy Gazy.
Jednym z głośnych przypadków osierocenia dzieci jest los, który spotkał dzieci Ahmada Abu Heena. Mężczyzna zginął wraz z bratem w izraelskim ataku. Maluchy uczestniczyły w pogrzebie mężczyzn. Agencja Reutera opublikowała zdjęcie przedstawiające je obok worków z ciałami. Jeden z nich jest zakrwawiony. Nie publikujemy zdjęcia, ponieważ jest drastyczne.
Przemoc seksualna
Zdaniem komisji – opierającej się na podstawie „zbadanych i udokumentowanych przypadkach, bezpośrednich zeznaniach ocalałych dzieci oraz wiarygodnych raportach różnych organizacji” – wobec dzieci stosowana jest także przemoc seksualna, która stanowi „systemowy, wspierany przez państwo atak na ich ciała i godność, stosowany celowo w celu upokorzenia”. Skrzywdzone dzieci zmagają się teraz z traumą, którą potęguje strach przed represjami oraz brak perspektyw, że sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Jednym z nich jest niewymieniany z nazwiska chłopiec, który „zgłosił, że został zgwałcony więcej niż jeden raz przez różnych strażników”.
„Komisja uznaje, że istnieją uzasadnione podstawy, by stwierdzić, iż władze izraelskie oraz izraelskie siły bezpieczeństwa nadal dopuszczają się zbrodni ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości oraz zbrodni wojennych w Strefie Gazy, a także zbrodni wojennych na Zachodnim Brzegu, w tym we Wschodniej Jerozolimie” – brzmi fragment raportu.
Izrael odrzuca raport
Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że „najnowszy raport jest równie skandalicznym dziełem propagandowym, jak poprzednie”. Zdaniem resortu jego celem jest „oczernianie” Izraela. „[Raport] całkowicie pomija izraelskie dzieci, które zostały brutalnie zamordowane, porwane i zaatakowane przez Hamas, jednocześnie ignorując cyniczne wykorzystywanie palestyńskich dzieci przez Hamas jako żywych tarcz i pionków wojennych. COI nie posiada również żadnego wiarygodnego mechanizmu weryfikacji swoich twierdzeń” – stwierdziło MSZ Izraela.












