Wybory prezydenckie 2030. Radosław Sikorski i Karol Nawrocki w drugiej turze według sondażu – Wprost


Ogólnopolska Grupa Badawcza sprawdziła w sondażu, jak wyglądałyby wyniki wyborów prezydenckich pierwszej i drugiej tury. Założono, że Karol Nawrocki będzie ubiegał się o reelekcję, a kandydatem KO będzie Radosław Sikorski. W badaniu uwzględniono również Grzegorz Brauna, Sławomira Mentzena, Adriana Zandberga, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Magdalenę Biejat i Katarzynę Pełczyńską-Nąłecz.

Wybory prezydenckie 2030. Radosław Sikorski i Karol Nawrocki w drugiej turze według sondażu


Przy takim rozkładzie z wynikiem 37,68 proc. wygrałby obecny prezydent. Aktualny szef MSZ uzyskałby 37,05 proc. To oni znaleźliby się w drugiej turze, z której zwycięsko wyszedłby Nawrocki. Swojego kontrkandydata pokonałby stosunkiem głosów 50,35 proc. do 49,65 proc., jeśli chodzi o osoby zdecydowane. Prezes OGB Łukasz Pawłowski wyjaśniał, że robienie sondażu teraz dotyczącego wyborów w 2030 ma pomóc „zrozumieć pewne mechanizmy”.


Szef Ogólnopolskiej Grupy Badawczej nawiązując do badań z 2022 r. zaznaczył, że „kogokolwiek PiS wystawi jako kandydata na prezydenta, może liczyć mniej więcej na 30 proc. i wejście do drugiej tury”. Pawłowski tłumaczył, że wyborcy w pierwszej turze głosują „sercem”, a w drugiej „rozumem”. Jeśli chodzi o przepływy to 41,89 proc. wyborców Konfederacji i 33,92 proc. osób popierających Konfederację Korony Polskiej już w pierwszej turze byliby skłonni zagłosować na Nawrockiego.

Sondaż ws. wyborów prezydenckich. Zaskakujące wnioski dotyczące Sikorskiego i Nawrockiego


Co ciekawe, jeśli chodzi o Sikorskiego, to na starcie cieszy się aprobatą 50,72 proc. wyborców Lewicy. W drugiej turze obecny prezydent mógłby liczyć na 90,30 proc. głosów partii Krzysztofa Bosaka i Mentzena oraz 96,70 proc. ugrupowania Brauna. Jeśli chodzi o Lewicę, to lider polskiej dyplomacji miałby 98,36 proc. głosów osób popierających Lewicę. Prezes OGB obalił przy okazji mit. Lojalność wyborców PiS-u była większa wobec Nawrockiego, niż to było z KO i Rafałem Trzaskowskim.


Pawłowski zastrzegł, że za cztery lata polska scena polityczna może ulec gwałtownej zmianie, ale historycznie od 2005 roku systematycznie zmniejsza się różnica w drugiej turze. Wówczas między Lechem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem było 8,08 punktów procentowych różnicy. Dla przypomnienia ostatnie wybory prezydenckie to już 1,78 pkt proc. Potencjalna różnica między Nawrockim i Sikorskim pokazuje, że obecna głowa państwa nie ma już teraz zapewnionej reelekcji.

Sondaż przeprowadzono w dniach 25 marca – 4 kwietnia metodą wywiadów telefonicznych CATI na próbie tysiąca osób.

Udział