-
Niemieckie źródła bezpieczeństwa informują o nasileniu rosyjskich kampanii dezinformacyjnych w Niemczech przed wyborami w trzech krajach związkowych, koncentrujących się na publikowaniu nagrań dyskredytujących lokalnych polityków.
-
Wybory odbędą się w Berlinie, Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim, a sondaże sugerują, że Alternatywa dla Niemiec może osiągnąć sukces zwłaszcza w Saksonii-Anhalt.
-
Rosja, według niemieckich służb i doniesień Reutersa, jest podejrzewana o organizację kampanii dezinformacyjnych w internecie, które miały już miejsce także przed innymi wyborami, m.in. w Mołdawii i Armenii.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W Niemczech w przyszłym miesiącu odbędą się wybory w trzech krajach związkowych – Berlinie, Saksonii-Anhalt oraz w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
Sondaże sugerują, że partia Alternatywa dla Niemiec (AfD), której liderzy obiecują obalenie politycznego konsensusu i przywrócenie stosunków Niemiec z Rosją może zdobyć większość, a nawet przejąć władzę w Saksonii-Anhalt.
Wybory w Niemczech. Rosja nasila kampanie dezinformacyjne
Tymczasem źródła, na które powołuje się Reuters, twierdzą, że Moskwa nasila u naszych zachodnich sąsiadów kampanie dezinformacyjne, których celem jest polaryzacja klimatu politycznego i zdyskredytowanie rządzącej konserwatywnej partii CDU i jej koalicyjnego partnera SPD. Ponadto Kreml za cel miał również obrać Zielonych i Wolną Partię Demokratyczną.
Agencja próbowała skontaktować z ambasadą Rosji w Berlinie, aby skonfrontować te doniesienia, jednak nie otrzymała odpowiedzi. Sama Moskwa z kolei konsekwentnie zaprzecza udziałowi w kampaniach dezinformacyjnych przeciwko krajom Zachodu.
Zapewnieniom tym nie wierzą jednak władze w Berlinie – ujawniły cztery źródła w służbach bezpieczeństwa, które poprosiły o zachowanie anonimowości, ponieważ nie mają upoważnienia do publicznego wypowiadania się na ten temat. Niemiecki rząd ma podejrzewać, że kampanie są centralnie organizowane z Rosji, z udziałem szeregu firm.
Reuters wyjaśnił, że działania Kremla są skupione w sieci, gdzie rozpowszechniane są nagrania – głównie w języku angielskim – z logo renomowanych mediów takich jak brytyjskie BBC czy niemiecka stacja ARD. Materiały mają zawierać fałszywe oskarżenia pod adresem lokalnych polityków. Wśród nich wymienia się zarzuty o defraudację, wykorzystywanie seksualne czy nadużycia.
Rosyjska ingerencja w wybory. Kraje apelują do obywateli o ostrożność
Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, gdy Moskwa spotyka się z oskarżeniami o ingerencję w wybory w innych krajach.
Przed podobną organizowaną przez Rosję kampanią dezinformacyjną niemiecki rząd ostrzegał też w trakcie kampanii wyborczej przed wyborami do parlamentu federalnego w zeszłym roku.
W ostatnim czasie Rosja została też oskarżona o próbę wpłynięcia na wyniki elekcji w Mołdawii i Armenii.
Podejrzenia pojawiły się też przed zeszłorocznymi wyborami na prezydenta Polski. Wówczas minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ostrzegał, że rosyjski wywiad może starać się angażować Polaków w działania, które mogłyby wpłynąć na przebieg kampanii.
Źródło: Reuters














