
– Powtórzenie pierwszej tury to od nowa zgłaszanie kandydatów? To mój ostrożnościowy argument, że zawsze ktoś się znajdzie, że w pierwszej turze też doszło do nieprawidłowości. Chodzimy po kruchym lodzie – powiedział Hołownia na konferencji w Sejmie.
– Napisałem (w liście do działaczy – red.) bardzo wyraźnie, że w grze są dwa rozwiązania. Albo powtórzenie drugiej tury, albo rozpisanie nowych wyborów. Prawnicy działają, czekamy na opinie. Ja też mam dość, trzeba to przeciąć i jechać do przodu – mówił Hołownia.
– Nie wystartowałem, bo uznałem, że organizacja dojrzała do tego, że władzę powinna przejąć inna osoba – dodawał Hołownia. Czy jednak teraz wystartuje? – Nie wiem, nie podjąłem jeszcze tej decyzji – mówi Hołownia pytany, czy będzie kandydował na szefa partii jeśli proces wyborczy w partii wystartuje od początku.
Wkrótce więcej informacji…












