-
Donald Trump poświęcił znaczną część ostatniego publicznego wystąpienia przed wyborami do Kongresu na szczegółowe omawianie prac remontowych stawu Reflecting Pool przed mauzoleum Lincolna.
-
Prezydent USA stwierdził w trakcie wystąpienia, że Stany Zjednoczone przeżywają „złoty wiek”, „podbiły” Wenezuelę i „mają” Grenlandię dzięki pomocy Danii i Europy.
-
Trump ponowił przedwyborczą obietnicę wypłaty 5 tys. dolarów każdemu dorosłemu Amerykaninowi, uzależniając jej realizację od utrzymania republikańskiej większości w obu izbach Kongresu.
-
Wtorkowe wybory połówkowe zadecydują o obsadzie całego składu Izby Reprezentantów, 35 miejsc w Senacie oraz 36 stanowisk gubernatorów, przy przewadze sondażowej demokratów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent USA Donald Trump poświęcił w poniedziałek dużą część ostatniego publicznego wystąpienia w kampanii przed wyborami do Kongresu na szczegółowe zachwalanie odnowionego stawu Reflecting Pool przed mauzoleum Lincolna.
Ostatnie wystąpienie przed wyborami. Donald Trump przez 20 minut opisywał prace remontowe
W trwającym niemal godzinę chaotycznym przemówieniu przed odnowionym stawem Trump ze szczegółami, przez około 20 minut opisywał prace remontowe podjęte na jego polecenie. Zapewnił, że udało mu się to, czego nie był w stanie zrobić żaden z jego poprzedników od czasu oddania obiektu w 1922 r., zmagając się z wykwitem alg, przeciekami i innymi utrapieniami.
Mimo uroczystego wystąpienia prezydenta Reflecting Pool zostanie otwarty dopiero 20 listopada.
Biały Dom został zmuszony do jego zamknięcia niedługo po pierwszym remoncie w lipcu z powodu wykwitu alg oraz uszkodzenia nowego poszycia ochronnego. Wbrew temu, co jego administracja mówiła w sądzie, Trump utrzymywał w poniedziałek, że uszkodzenia były dziełem motywowanych nienawiścią wandali.
– To zdecydowanie największy staw na świecie i traktowano go z wielką miłością. Potem spotkał się z ogromną nienawiścią, a my musieliśmy powstrzymać tę nienawiść (…), lecz pomimo wszystkiego, przez co przeszliśmy, Reflecting Pool wygląda teraz lepiej niż kiedykolwiek – przekonywał.
USA w przeddzień wyborów połówkowych. Donald Trump: Kraj przeżywa „złoty wiek”
Odnosząc się w drugiej części przemówienia do wtorkowych wyborów do Kongresu w połowie kadencji prezydenta, Trump ocenił, że są to najważniejsze wybory połówkowe za jego życia ze względu na – jak to ujął – „radykalnych” i „niebezpiecznych” kandydatów wystawionych przez demokratów.
Kandydata partii na senatora w Michigan Abdula El-Sayeda nazwał dżihadystą, sugerując, że popiera on ludzi nazywających Amerykę „Domem Szatana”.
– My to zmieniamy. My nazywamy Amerykę Domem Boga – powiedział Trump, wzywając wyborców, by pamiętali, że „partia nienawidząca Ameryki nie może rządzić ludźmi, którzy zbudowali nasz kraj”.
Prezydent przekonywał też, że pod jego wodzą kraj przeżywa „złoty wiek”, wygrywa wojnę z Iranem „z łatwością”. Mówił też wprost o „podboju” Wenezueli i braniu od niej ropy naftowej o wartości miliardów dolarów.
Twierdził również, jak na poprzednich wiecach, że Stany Zjednoczone „mają teraz Grenlandię”, dziękując „Danii i Europie za uczynienie tego możliwym”.
5 tys. dolarów dla każdego dorosłego Amerykanina. Trump ponawia wyborczą obietnicę
Trump zapewnił, że zrealizował „więcej obietnic, niż ich złożył” i ponowił swoją obietnicę wysłania 5 tys. dolarów każdemu dorosłemu Amerykaninowi, jeśli jego partia utrzyma większości w Izbie Reprezentantów i Senacie.
Prezydent zdawał się jednak przyznawać, że taki rezultat wyborów jest mało prawdopodobny. Jak stwierdził, gdyby tylko duża część jego wyborców poszła do wyborów, republikanie wygraliby z dużą przewagą.
– To się jednak nie zdarza, bo zazwyczaj, niezależnie od tego, kto jest urzędującym prezydentem, republikanin czy demokratą, dobry czy zły (…) z jakiegoś powodu urzędujący prezydent nie wygrywa wyborów połówkowych – zauważył Trump. – Ale daliśmy z siebie wszystko – dodał.
Wystąpienie prezydenta było jego ostatnim planowanym publicznym wystąpieniem obecnej kampanii wyborczej, choć w poniedziałek weźmie jeszcze udział w szeregu wieców online, łącząc się ze swoimi wyborcami przez internet.
We wtorek Amerykanie wybiorą cały skład Izby Reprezentantów i 35 ze 100 senatorów, a także gubernatorów w 36 stanach. Sondaże wskazują, że demokraci są faworytami do przejęcia kontroli nad obiema izbami Kongresu.













